- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 9672
- Dodano: 2016-01-26 / 17:46
- Komentarzy: 120
Zabił za łyk wina i kawałek boczku? Ruszył proces.
Do tragedii doszło w maju ubiegłego roku w Ściborzycach Wielkich, niedaleko czeskiej Opawy. 60-letni mężczyzna razem ze swoim znajomym Helmutem C. pił alkohol w pobliskim sklepie.
- Wtedy postanowiliśmy pójść do mnie - odczytywał na rozprawie wyjaśnienia Jana Cz. prokurator. - On był pijany, a ja zacząłem kroić boczek. Wtedy podszedł do stołu i bez pytania mi go zjadł. Później otworzył wino, napił się i wszystko zwymiotował. To mnie rozzłościło, więc zacząłem się na niego wydzierać, chwyciłem za nóż i go uderzyłem - wyjaśniał oskarżony.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Na dzisiejszej rozprawie oskarżony odwołał wszystkie swoje wcześniejsze wyjaśnienia tłumacząc, że został do nich zmuszony, nie miał okularów i nie wiedział co podpisuje. - Policjant obiecał mi, że jak się przyznam, to nie pójdę siedzieć - mówi przed sądem Jan Cz.
Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Opolu, a za zabójstwo grozi oskarżonemu dożywocie.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 120
bedzie czarny chleb i czarna kawa...
|:(