- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 9627
- Dodano: 2016-01-26 / 17:46
- Komentarzy: 120
Zabił za łyk wina i kawałek boczku? Ruszył proces.
Do tragedii doszło w maju ubiegłego roku w Ściborzycach Wielkich, niedaleko czeskiej Opawy. 60-letni mężczyzna razem ze swoim znajomym Helmutem C. pił alkohol w pobliskim sklepie.
- Wtedy postanowiliśmy pójść do mnie - odczytywał na rozprawie wyjaśnienia Jana Cz. prokurator. - On był pijany, a ja zacząłem kroić boczek. Wtedy podszedł do stołu i bez pytania mi go zjadł. Później otworzył wino, napił się i wszystko zwymiotował. To mnie rozzłościło, więc zacząłem się na niego wydzierać, chwyciłem za nóż i go uderzyłem - wyjaśniał oskarżony.
Zobacz także Pijany kierowca wypadł z drogi i uderzył w drzewo
Na dzisiejszej rozprawie oskarżony odwołał wszystkie swoje wcześniejsze wyjaśnienia tłumacząc, że został do nich zmuszony, nie miał okularów i nie wiedział co podpisuje. - Policjant obiecał mi, że jak się przyznam, to nie pójdę siedzieć - mówi przed sądem Jan Cz.
Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Opolu, a za zabójstwo grozi oskarżonemu dożywocie.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 120
bedzie czarny chleb i czarna kawa...