- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 11322
- Dodano: 2016-01-24 / 08:02
- Komentarzy: 69
Pierwsza kobieta w opolskim MZK przejechała już ćwierć miliona kilometrów
- Pamiętam to bardzo dobrze... 8 lat temu mój tata, który był zawodowym kierowcą autobusu i jeździł po całej Polsce, zobaczył na parkingu pewną panią - koleżankę po fachu i to wywarło na nim tak duże wrażenie, że zaczął mnie namawiać, by pójść w jej ślady. Cały kurs potraktowałam jako wyzwanie. Pomyślałam: spróbuję - jeśli sobie nie poradzę, to odpuszczę. Ale się udało - wspomina Elżbieta Pęgiel.
Pani Elżbieta pracę w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym w Opolu rozpoczęła w maju 2008 roku, mając nieco ponad 30 lat. - Bardziej doświadczeni w tym zawodzie panowie od zawsze podchodzili do mnie życzliwie, służąc pomocą i radą. Ja w firmie musiałam przejść taką samą drogę, jak wszyscy. Zaczynałam jazdę na najstarszych modelach autobusów, by dojść do dzisiaj użytkowanego MAN-a Lion's City.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Jak słyszymy, dwuletni pojazd posiada automatyczną skrzynię biegów, opuszczane podwozie, klimatyzację, pełną regulację foteli oraz funkcję ich podgrzewania i chłodzenia. - To sprawia, że możemy czuć się komfortowo w każdych warunkach - dodaje Elżbieta Pęgiel.
Czy jazda takim kolosem jest trudna? - pytamy. - Mi osobiście jeździ się dużo wygodniej, niż moim samochodem prywatnym, a jest to spowodowane kilkoma względami. Przede wszystkim siedzę dużo wyżej, najczęściej ponad dachami innych pojazdów. To sprawia, że mam świetną widoczność na co najmniej kilka aut do przodu. Drugą rzeczą są świetne lustra - widzę w nich nie tylko oba boki pojazdu, ale nawet sąsiednie pasy! To sprawia, że jazda nawet tak długim autobusem jest niezwykle przyjemna - słyszymy.
Na co kierowca MZK musi zwracać szczególną uwagę?. - Naszym największym koszmarem są piesi. Bardzo często wchodząc na pasy ludzie nie zwracają uwagi, że kilka czy kilkanaście metrów od nich znajduję się długi, ciężki pojazd, który do tego przewozi dziesiątki osób. Muszę jednocześnie uważać i na pieszego, i na pasażerów, których bezpieczeństwo jest przecież niezwykle istotne.
Pani Elżbieta w rozmowie z naszym reporterem odniosła się również do częstego zarzutu, jakoby kierowcy nie chcieli czekać na dobiegających pasażerów. - To nie wynika z naszej złośliwości. Są linie, na których możemy poczekać, ale są i takie, na których nie mogą występować opóźnienia. Mało kto wie, ale po zamknięciu drzwi prawa strona pojazdu przestaje mnie interesować, zaczynam się rozglądać w lewo, by bezpiecznie włączyć się do ruchu. Zatem podkreślę raz jeszcze: nie ma tu żadnej złej woli ze strony kierowcy - kwituje nasza bohaterka.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast



W dyskusji: 69
jest sens o tym pisać?
przecież mamy równouprawnienie
co autor textu o tym myślał?
promocja dziurawców?sorry mam kilka milionów kilometrów i co?hiemno
Ale przyszedł czas, że potrzebowałem zatrudnić dwie osoby, więc zamieściłem ogłoszenie.
Standardem potencjalnego pracownika, był młody człowiek, z włoskami na żel, buty w szpic i garniturek jakby na nim namalowany, czy też przyciasny. Guma w buzi, żuchwa pracuje na maksymalnych obrotach. Młodzieniec rozwala się na krześle przede mną, kładzie CV i list motywacyjny żywcem przepisany z internetu. Wykształcenie dwa fakultety, "psychologia drewna" i "znaki drogowe w rysunkach dzieci". Doświadczenia żadnego, ale OK - pierwsza praca, facet miał się "dotrzeć". Zanim o cokolwiek zapytałem, poleciała "lista życzeń", o wyposażenie samochodu służbowego (jaki silnik, skóra, sprzęt audio), smartfon, tablet, pensja 5000 zł "na początek".
Pytam o zainteresowania - "piłka nożna", "muzyka", "gry komputerowe".