• Autor: Majlan
    • Wyświetleń: 3189
    • Dodano: 2015-10-28 / 16:55
    • Komentarzy: 50

    Uniwersytet Opolski podpisał umowę z Wojewódzkim Urzędem Pracy

    Uniwersytet Opolski podpisał umowę z Wojewódzkim Urzędem Pracy
    (Fot Dżacheć)

    (Fot Dżacheć)

    Wspólne planowanie karier oraz aktywizacja zawodowa studentów i absolwentów, organizacja seminariów i konferencji naukowych, a także korelacja kierunków kształcenia z potrzebami rynku pracy - to tylko niektóre z założeń umowy zawartej dziś pomiędzy Wojewódzkim Urzędem Pracy w Opolu a Uniwersytetem Opolskim.

    - Z opolską uczelnią współpracujemy od dłuższego czasu, jednak do tej pory czyniliśmy to w sposób nieusankcjonowany. Mamy za sobą m.in. organizację konferencji naukowych na temat demografii, rynku pracy czy edukacji - mówi Jacek Suski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Opolu.

    Jak zauważa dyrektor WUP, współpraca z UO ma ułatwić znalezienie pracy absolwentom. - Będziemy na bieżąco wiedzieli, ilu studentów poszczególnych kierunków opuści mury uczelni w danym roku, co umożliwi nam szybki kontakt z potencjalnymi pracodawcami.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Prof. dr hab. Marek Masnyk, Prorektor ds. Kształcenia i Studentów dodaje, że porozumienie obu podmiotów zdynamizuje rozwój regionu i wpłynie pozytywnie na opolski rynek pracy.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 50

    2015-10-29 10:35:27 #1389948
    większość absolwentów jak zobaczy oferty PUP(y) i tak wybierze bawarską fabrykę samochodów osobowych lub pracę na świeżym powietrzu i urodzajnych glebach i sadach strefy Schengen ;)
    [ 0 ]
    2015-10-29 03:20:23 #1389923
    Rzeczywiście nasze rektorstwo dba o zatrudnianie absolwentów. Doktor nauk humanistycznych, 3 stypendia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, 3 stypendia Marszałka województwa opolskiego, 2 książki, tłumaczenia z języka angielskiego, 25 artykułów w najlepszych polskich czasopismach, przeszło 40 konferencji naukowych, świetne recenzje pracy doktorskiej największych osobistości świata nauki w Polsce, ogółem 200 tysięcy złotych stypendiów przez 10 lat studiów i co? I wózek widłowy w Holandii proszę Państwa. Oto jak Uniwersytet Opolski ceni swoich wychowanków. Otóż tak ceni, że w instytutach pracują dziesiątki starszych wykładowców, dziesiątki nierobów naukowych, dziesiątki ludzi, którzy nie potrafią poprawnie sklecić zdania po polsku, dziesiątki profesorów, którzy ze starości już zapominają jak się nazywają i stąd tacy młodzi naukowcy jak ja muszą wyjeżdżać z kraju do Holandii i zapieprzać gonieni jak bydło przez byle zakompleksionego polskiego cymbała. Jako jedyny doktorant w całej historii UO otrzymałem stypendium MNiSW dla doktorantów, a prof. Nicieja nawet nie wiedział kim jestem jak do niego przyszedłem prosić o pracę, kiedy zaś powiedziałem prof. Masnykowi, że przechodząc obok Collegium Maius z trudem zaciskam zęby, żeby nie napluć, wzruszył tylko ramionami. Wszystko pięknie wygląda w gazetach i w telewizji, a życie idzie swoją drogą Panowie rektorzy, nieprawdaż? Zero wysiłku, żeby zatrzymać mnie na Uczelni, zero zainteresowania moją karierą naukową. Kształcą i właściwie nie wiedzą sami po co. Pozbywają się najwartościowszych ludzi zatrudniając w instytutach przeciętniaków, podczas gdy potencjalnie wielkich ludzi odsyłają na śmietnisko. Jednym ruchem przekreślają dziesięć lat starań, wielkich wysiłków i wielkich osiągnięć. A Urząd Pracy niech lepiej się zastanowi zanim zacznie cokolwiek obiecywać. 80% umów za najniższą krajową, oferty pracy z dzisiaj - elektromechanik, malarz, ślusarz, opiekunka, diagnosta samochodowy, stolarz, spedytor, sortowacz, magazynier, sprzedawca, murarz. Ludzie, jak PUP chce ułatwić znalezienie pracy absolwentom? Jak? Z czym do ludzi panie Suski?! Przez dwa lata nie mogłem z doktoratem znaleźć pracy w Polsce, rozesłałem już około 500 cv i tylko raz zaproszono mnie na rozmowę kwalifikacyjną, bo wszystkich zapraszali. Znajomy przedsiębiorca, kiedy mu powiedziałem, że szukam pracy i mam doktorat powiedział, że wariatów nie zatrudnia. Sam Uniwersytet Opolski proponował tydzień temu pracę w charakterze referenta – 2100 brutto, wymagana biegła znajomość angielskiego, perskiego i tureckiego, doświadczenie w realizacji projektów we współpracy zagranicznej (oferta numer StPr/15/5410)! Panowie rektorzy – czy taka oferta to nie szaleństwo??? Czy człowiek i jego umiejętności są odpadkami, za które płaci się grosze? Który z Was Panowie rektorzy zna biegle 3 języki obce i ile wy dostajecie wypłaty miesięcznie pracując np. na dwóch uczelniach?! 6 razy więcej, osiem razy więcej? Dwa lata temu ponoć prezydent miasta poprosił dyrektora PUP o kontakt do najwybitniejszych bezrobotnych zarejestrowanych w PUP Opole. Dyrektor PUP poinformował mnie o tym telefonicznie, oczywiście nikt się ze mną nie skontaktował. My Polacy jesteśmy dobrzy w marnowaniu, pomijaniu, niezauważaniu wartościowych ludzi, a władze UO są w tym bezbłędne. Przy okazji ostatnich wyborów na UO nawet się mną zainteresowali i nawet dzwonił do mnie jeden z rektorów, aby zadbać o dobrze oddany głos. Kiedy ja potrzebowałem pomocy, a nawet nie pomocy tylko docenienia, zatrudnienia „za zasługi”, kolegium rektorskie odrzuciło wniosek dyrektora mojego instytutu. Wtedy nikt o mnie nie pamiętał. Teraz codziennie wystawiam im laurkę na emigracji pracując na wózku widłowym. Mieszkam na prowincji w pokoju z dwoma facetami, dla których piwo to codzienny rosół, żaden z nich nie wytrzyma dłużej bez papierosa niż 20 minut, wszędzie śmierdzi jak na melinie, mamy wspólną łazienkę na 7 osób, stare odrapane meble, połamane żaluzje, prawie każdy człowiek z trudną przeszłością, codziennie 8 godzin pracy w magazynie. I wśród nich ja – doktor nauk humanistycznych, wielokrotny stypendysta ministra i marszałka, człowiek władający perfekcyjnie językiem polskim, potrafiący myśleć koncepcyjnie, tworzyć projekty, właściwie oceniać, organizować, zarządzać. Patrzę na swoje zniszczone dłonie, na te szare ściany i pamiętam. Cały czas pamiętam żonę i 2-letnią córeczkę, które zostały w Polsce, 10 straconych lat na Uniwersytecie Opolskim, pamiętam Pana Nicieję i innych Panów rektorów i to, że na tej uczelni wśród władz naprawdę nie ma ludzi, którzy byliby w stanie właściwie oszacować wartość człowieka, docenić go i wynagrodzić za wielki wysiłek. Tyle pamiętam. I nawet szkoda mi śliny, żeby splunąć! Oto jak się marnuje ludzi w Polandii.
    [ 1 ]
    2015-10-28 19:39:43 #1389858
    Absolwentów będą rejestrować bez kolejki i absolwenci będą mieli pierwszeństwo w zatrudnieniu na plackowych w pizzeriach oraz na kasach w biedronkach.
    [ 0 ]
    2015-10-28 21:48:09 #1389904
    hmmm, ładnie powiedziane >, cokolwiek znaczy "pozytywnie" ;]
    [ 0 ]