- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11190
- Dodano: 2015-10-19 / 19:43
- Komentarzy: 203
Polityk PiS przerwał koncert niemieckich piosenek. "Tu jest Polska".
Do incydentu doszło wczoraj IV Kiermaszu Jesiennych Smaków Domowych w Hali Sportowej Zespołu Szkół im. Piastów Śląskich w Krapkowicach.
- Zaczęło się jak każdy normalny występ. Zaśpiewaliśmy pierwszą piosenkę, przedstawiliśmy się i moja partnerka zaczęła zapowiadać kolejny utwór. Wtedy podszedł do nas pewien pan, który zapytał czy my potrafimy też śpiewać piosenki po polsku. Odpowiedzieliśmy, że mamy repertuar w języku niemieckim. A on odparł, że chce, żebyśmy zaśpiewali piosenkę po polsku bo tu jest Polska i powinno się śpiewać po polsku - relacjonuje Damian Klyszcz, jeden z artystów występujących podczas imprezy. - Potem poszliśmy wspólnie do panów od nagłośnienia i do organizatorki imprezy, gdzie wywiązała się dyskusja. Pan zrobił się agresywny, wyciągnął wizytówkę i powiedział, że kandyduje do Sejmu - dodaje nastolatek.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Damian zdecydował się dokończyć występ i zaśpiewał dwa utwory solowe. Jego partnerka z płaczem opuściła miejsce imprezy i wróciła do domu.
Zdecydowanie zareagował zarząd Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego na Śląsku Opolskim. - Najbardziej oburzające jest, że dorosły, wykształcony człowiek w ten sposób odnosi się do nastolatków z grupy narodowościowej, śpiewających po niemiecku. TO przykre, że trzeba to przypominać, że Polska ratyfikowała konwencję w świetle której nie można dyskryminować mniejszości narodowych - mówi Bernard Gaida.
Rafał Bartek, przewodniczący TSKN zwraca uwagę, że język niemiecki to nie tylko język mniejszości niemieckiej, ale także języ k biznesu tego regionu. - A teraz wielokulturowość tak bardzo wpisana w ten region jest kwestionowana - mówi Bartek.
Z Bartłomiejem Morawskim nie udało nam się skontaktować. Lider Prawa i Sprawiedliwości na Opolszczyźnie Sławomir Kłosowski uważa, że cała sprawa jest nadmiernie "rozdmuchana" z racji kampanii wyborczej.
Zobacz także Pijany kierowca wypadł z drogi i uderzył w drzewo
- Apeluję, by mniejszość nie wykorzystywała tego zdarzenia do celów politycznych - kwituje poseł PiS.
Poseł Mniejszości Niemieckiej Ryszard Galla zapowiada, że jutro skieruje sprawę do prokuratury.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola



W dyskusji: 203
Pod nazwą Śląsk Opolski oznaczano etnicznie polski region kulturowy i językowy, leżący w granicach Niemiec w latach 20. i 30. XX wieku, położony nad środkową i górną Odrą lub po prostu tę część rejencji opolskiej, która po III powstaniu śląskim pozostała w Niemczech - nie była więc w żaden sposób równoznaczna z dzisiejszym pojęciem regionu.
Terminy Śląsk Opolski, Opolszczyzna i województwo opolskie są traktowane w niektórych współczesnych opracowaniach jako synonimy i stosowane zamiennie. Nazwa Opolszczyzna to rusycyzm, który pojawia się od 1960 roku.
Wiec jak sie komus u nas nie podoba to moze wracac na wschod skad przyjechali jego przodkowie i koniec tematu ludzie, nikt wam tu nie kaze mieszkac na sile jak sie nie podoba to wypad tam skad was przesiedlili.
- Apeluję, by mniejszość nie wykorzystywała tego zdarzenia do celów politycznych - kwituje poseł PiS." ___wydaje się tym istotom z zakonu pislamistów że mogą robić i mówić co im się żywnie podoba, a na zwrócenie uwagi momentalnie atakują że to niepotrzebna afera niczemu nie służąca. Oj doczekamy czasów pełnej konspiracji, bo pislamizm zezwoli tylko na słuchanie radia maryja i oglądanie tv trwam, cała reszta będzie zakazana
Mittelstr. 12-14
50672 Köln Dyskoteka sklada sie z 4 sal na powierzchni 1500 m2 i jest największa polska dyskoteka w Niemczech. W Sali-1 mozecie na spokojnie porozmawiac z przyjaciolmi i skorzystac z duzego sortymentu napoji,jest oczywiscie także Tyskie , w sali-2 grają całą noc muzykę polską, dance floor i lata 8O-te i 90-te,życze miłej zabawy,...a jeszcze jedno,nie bójcie się,nikt tam was nie zaatakuje i nie zabroni słuchac polskich piosenek,mówic po polsku no i spiewac