Pod koniec marca 500 rezerwistów wezwano w ramach ćwiczeń do jednostki w Tarnowskich Górach.(Fot. UM Tarnowskie Góry)
Akcje mobilizacyjne odbywają się co pewien czas w różnych częściach kraju. Armia do ostatniej chwili trzyma je w tajemnicy. Z naszych informacji wynika, że jedna z planowanych akcji sprawdzania gotowości mobilizacyjnej ma się odbyć jeszcze w tym roku w Brzegu.
- Nie mogę podać informacji na temat terminu ani miejsca kolejnej akcji, sprawdzającej gotowość mobilizacyjną, bowiem wtedy zniweczyliśmy efekt tych działań. Chodzi o to, by w realny sposób sprawdzić, w jakim czasie rezerwiści dotrą do wskazanej jednostki i jak na ich przybycie zareaguje jednostka - tłumaczy płk Tomasz Szulejko, rzecznik Prasowy Sztabu Generalnego WP.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Rezerwiści po przybyciu do jednostki otrzymują mundury i osobisty sprzęt, po czym zostają skierowani do pododdziałów zgodnie z posiadanym przydziałem. Wszystko przebiega w ten sam sposób jak w przypadku ogłoszenia prawdziwej - a nie ćwiczebnej - mobilizacji.
Do ćwiczeń może zostać powołany każdy kto służył w wojsku i wyszedł z niego jako żołnierz rezerwy. Osoby, którym służba wojskowa została odroczona i których jedyny kontakt z wojskiem to wizyta w Wojewódzkiej Komendzie Uzupełnień nie będą wzywane. Przydziały mobilizacyjne są nadawane osobom, które miały już kontakt z wojskiem: odbyły zasadniczą służbę wojskową albo są byłymi żołnierzami zawodowymi, kontraktowymi i nadterminowymi.
Powyższy artykuł był primaaprilisowym żartem. Na razie nie ma informacji, żeby akcja sprawdzająca gotowość mobilizacyjną miała zostać powtórzona w tym roku w którejkolwiek jednostce wojskowej w Polsce.

W dyskusji: 50