- Autor: Małgorzata Lis-Skupińska
- Wyświetleń: 8732
- Dodano: 2015-03-31 / 15:16
- Komentarzy: 97
Deszcz zmienił plan wizyty Magdaleny Ogórek w Opolu
- Wizyta w Opolu jest dla mnie podróżą sentymentalną, bardzo lubię wracać do Opola - przyznaje absolwentka naszego uniwersytetu.
Kandydatka krótko rozmawiała z mieszkańcami Opola, których przekonywała, że zrobi wszystko, by zatrzymać młodych ludzi w kraju.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
- Priorytetem są dla mnie sprawy młodych, którzy w Polsce długo muszą mieszkać z rodzicami, to trzeba zmienić, by ułatwić im życiowy start - tłumaczy Magdalena Ogórek. - Uważam też, że należy podnieść kwotę wolną od podatku do 20 tysięcy złotych.
W ostatnich sondażach wzrosło poparcie dla Magdaleny Ogórek, obecnie zajmuje trzecie miejsce.
- Zawdzięczam to ciężkiej pracy - komentuje kandydatka. - Wierzę, że wygram te wybory.
Zapytana, jak ocenia pół roku rządów Ewy Kopacz odpowiada, że rząd obecnie wykorzystuje jej pomysły.
Magdalena Ogórek w 2002 ukończyła studia magisterskie na kierunku historia Uniwersytetu Opolskiego, w 2009 na naszej uczelni uzyskała stopień naukowy doktora na podstawie pracy "Beginki i waldensi na Śląsku i Morawach do końca XIV wieku".
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola










W dyskusji: 97
Wykształcona no i ładna, więc myślą że będzie dobrze reprezentować ten kraj.
Okazuje się, że to nie koniec wstydliwych tajemnic męża Magdaleny. Jak ujawnia Super Express, Mochnaczewski ma także na koncie jazdę po pijaku oraz... próbę przekupienia funkcjonariuszy na służbie.
Dotarliśmy do akt ze śledztwa prowadzonego przeciwko Mochnaczewskiemu. Był 14 marca 2010 roku, godzina 17.40 - zaczyna tabloid. Mąż Ogórek wracał ze spotkania w centrum stolicy do domu srebrnym BMW X5. "Nie stosował się do żadnych znaków, jadąc, zajmował dwa pasy ruchu" - czytamy w aktach relację Daniela Sz., który wezwał policjantów.
Mochnaczewski był tak pijany, że po zatrzymaniu auta przy ul. Ursynowskiej, wypadł z samochodu. Następnie wsiadł do niego i zwymiotował przez okno. Na szczęście w tym momencie pojawili się policjanci. Mąż kandydatki na prezydenta zaczął wmawiać funkcjonariuszom, że sam jest oficerem policji, a potem powoływał się na znajomości w MSWiA. Kiedy te próby się nie powiodły, zaproponował pieniądze.
"Powiedział, żebyśmy nie gadali głupot i zapytał, ile to będzie kosztowało, to zaraz zorganizuje pieniądze, po czym zaczął grzebać w kieszeniach kurtki" - zeznali policjanci podczas śledztwa. "Powiedział: Pięć tysi powinno załatwić sprawę."
Badanie alkomatem wykazało 2,2 promila alkoholu. Przed sądem Mochnaczewski tłumaczył, że... nic nie pamięta.
Bardzo mało pamiętam z tamtego zdarzenia, pamiętam wielki strach - żalił się podczas rozprawy.
Skończyło się wyrokiem 2 lat więzienia w zawieszeniu na 3 lata i grzywną wysokości... 3,5 tysiąca złotych. Czyli mniej niż proponowane "pięć tysi".
Mimo że od tamtej pory minęło 5 lat, Mochnaczewski nadal nie lubi wracać do tych wspomnień. Nie lubi też wspominać, że wcześniej pod wpływem alkoholu wjechał w traktor.
Nie udzielam żadnych informacji prasie - oświadczył dziennikarzowi Super Expressu, po czym rzucił słuchawką.
Myślicie, że sprawdzi się w roli pierwszej damy?