"Przestępcy chroniący złodziei: Prem RP Ewa Kopacz, Min. Fin. Mat. Szczurek, Prok. Gen. A. Seremet" to fragment treści tablicy, wywieszonej przez Tadeusza Byrdaka na płocie przy ul. Fabrycznej.
Opolski przedsiębiorca Tadeusz Byrdak od ponad 10 lat protestuje przeciw bezprawiu, jakie jego zdaniem ma miejsce w polskich urzędach.
- Wskutek kłamstw i błędnych decyzji urzędników, a potem mojej odmowy zapłacenia łapówki zniszczono mój biznes, a winni do tej pory nie zostali ukarani - mówi Tadeusz Byrdak.
Przedsiębiorca opowiada, że w 2002 roku do drzwi jego firmy zapukał inspektor Urzędu Kontroli Skarbowej, który zaproponował, by przedsiębiorca zapłacił mu 10 tysięcy złotych w zamian za pomyślny wynik kontroli skarbowej. - Odmówiłem. Potem spreparowano dowody, a ja musiałem zapłacić 150 tysięcy złotych rzekomo niezapłaconego podatku. To zniszczyło moją firmę - dodaje Byrdak.
Twierdzi, że wywieszenie tablicy z nazwiskami znanych polityków to jego akt rozpaczy. - Do tej pory prokuratury, ministerstwa, kancelaria premiera, gdzie kierowałem moje pisma z dowodami w sprawie nie znalazły żadnych podstaw, by wszcząć urzędowe postępowania, ukarać winnych. Wiem, że mogę się narazić i być może sprawa znajdzie finał w sądzie, ale może wtedy ktoś zainteresuje się, o co tak naprawdę walczę i ukarze winnych - dodaje Byrdak.
Byrdaka przy tablicy jego autorstwa wylegitymowała policja. Niewykluczone, że skieruje ona wniosek do prokuratury.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.