Ten kierowca nie tylko przejechał podwójną linię ciągłą, ale też pod prąd zjechał na stację benzynową.(Fot: KWP Opole)
- Zainteresowanie akcją nie słabnie. Pod adres mailowy problemdrogowy@opolska.policja.gov.pl od kwietnia 2014 roku trafiło blisko pół tysiąca materiałów rejestrujących wykroczenia. Cały czas przysyłane są kolejne filmy, także od kierowców z innych województw – mówi podinsp. Maciej Milewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Warto podkreślić, że materiały które dostajemy są coraz wyższej jakości, co nie pozostaje bez wpływu na możliwość ukarania sprawcy danego wykroczenia – dodaje.
Ignorowanie sygnalizacji świetlnej (około 50%), wyprzedzanie w miejscach niedozwolonych (30%), a rzadziej wymuszanie pierwszeństwa przejazdu – to najczęściej dokumentowane wykroczenia za pomocą prywatnych rejestratorów. - Na podstawie dotychczas otrzymanych materiałów policjanci wystawili 207 mandatów, 34 przypadki zakończyły się skierowaniem wniosków do sądu, a 5 kierowców zostało pouczonych. Wiele spraw z 2014 roku jest jeszcze w toku – wylicza podinsp. Milewski.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Jak działa akcja "Widzisz – zareaguj" dobrze zapamięta chociażby 22-letni kierowca audi, który 1 kwietnia na trasie Głębinów – Nysa złamał zakaz wyprzedzania. Łącznie został ukarany mandatami na kwotę 1000 złotych bo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdem. Z kolei 20-latek z Brzegu stracił prawo jazdy, po tym jak na skrzynkę mailową trafiło nagranie, na którym jadąc oplem astra popełnia kolejno 5 wykroczeń.
Zobacz najniebezpieczniejsze "wyczyny" opolskich kierowców nagrane prywatnymi rejestratorami:

W dyskusji: 121
Bo nikt na polskich ścieżkach nie jest bez winy! Nawet zamulator który jedzie 30km/h (bo im wolniej tym bezpieczniej) stwarza realne zagrożenie i za to też kodeks przewiduje kary. Łatwiej jednak stanąć w krzakach i łapać tych co mieli "dychę na górkę.
Dlatego, że płace ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy na bandę darmozjadów i lanserów w białych czapeczkach wyciągających łapę po kasę w łatwy sposób.
Większość narodu musi na bułki zarobić nierzadko ciężką pracą a nie jazdą od krzaka do krzaka a w między czasie konsumpcją kebabów. Chcecie kasę- zatrzymajcie mnie. Odrobina wysiłku.
Żal mi strasznie tych biednych ludków co to w imię sobie tylko znanych idei wysyłają swoje wspaniałe filmy na policję.
Klasyką gatunku Barei jest "popatrz synku – tak wygląda kapuś"
Jeszcze nie tak dawno wszyscy się z tego uśmiechali- dzisiaj sporo chce się jakoś chyba wyróżnić chociażby donosicielstwem bo nic innego do wyjałowionej głowy nie przychodzi...
A jeśli ktoś chce użyć argumentu o bezpieczeństwie i jego poprawie to niech naprawdę się zastanowi, bo większość rozumnych osób wie, że z poprawą bezpieczeństwa w tym kraju nie ma nic wspólnego. Liczy się nie jakaś prozaiczna kasa a jak to ładnie się określa "wpływy do budżetu".
Pozdrawiam trzeźwo myślących.