- Autor: Greg
- Wyświetleń: 15138
- Dodano: 2014-12-28 / 11:10
- Komentarzy: 62
W przyszłym roku ruszy budowa obwodnicy Czarnowąs
Na razie rozpoczęcie inwestycji nie jest możliwe, bowiem konieczna była zmiana dokumentacji ze względu na protesty mieszkańców co do pierwotnego planu. Zmieniony plan rozszerzono o budowę nowego skrzyżowania, na co zgodę musi wyrazić Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Gdy powstanie obwodnica Czarnowąs będzie można przystąpić do drugiego etapu inwestycji - budowy obwodnicy Dobrzenia Wielkiego. W sumie obwodnica Czarnowąs i Dobrzenia Wielkiego będzie liczyć 12 kilometrów. Cała inwestycja pochłonie ponad 300 milionów złotych i ma się zakończyć do 2020 roku. Unijne dofinansowanie wyniesie 240 milionów złotych.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Obwodnica będzie miała swój początek przy węźle drogowym na obwodnicy Opola. Pierwszy jej odcinek będzie biegł z lewej strony istniejącej ulicy Sobieskiego, potem między Czarnowąsami a Borkami droga przetnie istniejącą drogę wojewódzką i ominie Elektrownię Opole oraz Dobrzeń Mały i Wielki. Zaraz za Dobrzeniem Wielkim obwodnica połączy się z trasą na Namysłów.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 62
Kunegunda Kasperek (z domu Skrzypczyk) w styczniu 1945 roku miała 9 lat, gdy do obecnej dzielnicy Opola weszła Armia Czerwona. Pamięta strzały, podpalone domostwa i ucieczkę w stronę Czarnowąs.
- Potem do domu wróciła tylko mama z moim 4,5-letnim bratem, bo nie chciała zostawić zwierząt bez opieki - wspomina opolanka. - Była tam zaledwie kilka dni, gdy 6 lutego jakiś ruski żołnierz szedł i strzelał. W sumie zginęło wtedy 11 osób w tym moja mama oraz brat. Potem już nikogo w Zakrzowie nie zabili.
Przełom stycznia i lutego 1945 roku to najtragiczniejszy czas dla Zakrzowa (niemiecki Sakrau). W sumie zginęło tam ponad sto osób, w tym dzieci, ale przez lata o zbrodni nie wolno było mówić. Za śmierć odpowiadali rosyjscy żołnierze, których traktowano jak wyzwolicieli. Pamięć żyła tylko wśród osób, które przeżyły masakrę, a ofiary nigdy nie zostały upamiętnione choćby tablicą.
- Chcemy to zmienić i jest to możliwe, bo dzięki pomocy wielu osób udało się nam zidentyfikować większość ofiar- mówi Stanisław Skakuj, przewodniczący zarządu rady dzielnicy Zakrzów.
reklama
Okazało się, że w księgach parafialnych opolskiej katedry zachowały się informacje o datach zgonów, a także nazwiska ofiar. W sumie dzięki pomocy ks. proboszcza Edmunda Podzielnego i Jana Kornka, byłego dyrektora Archiwum Państwowego, udało się sporządzić listę 104 zamordowanych. Wiele wskazuje na to, że ofiar mogło być więcej, ale...
- Podajemy nazwiska osób, wobec których zachowały się dokumenty i świadectwa - tłumaczy Stanisław Skakuj.
Nazwiska zamordowanych znajdą się na pamiątkowej tablicy, która w styczniu zostanie zamontowana we wnętrzu kościółka św. Anny w Zakrzowie.
Już we wtorek rada dzielnicy organizuje spotkanie w salce przy katedrze dla najstarszych mieszkańców Zakrzowa: autochtonów i repatriantów. Początek o godzinie 11.
- Chcemy wspomnieć trudny czas sprzed 70 lat, a także życie ludzi, których historia uczyniła sąsiadami - mówi Stanisław Skakuj.
Na spotkaniu będzie m.in. ks. Wolfgang Globisch, przez wiele lat diecezjalny duszpasterz mniejszości narodowych i etnicznych, który pochodzi z opolskiego Zakrzowa.
Dziennik Ustaw
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Warszawa, dnia 13 lutego 2013 r.
Poz. 200
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ADMINISTRACJI I CYFRYZACJI1)
z dnia 13 grudnia 2012 r.
w sprawie wykazu urzędowych nazw miejscowości i ich części
i miał bardzo dobre serce.
Pomagał biednym dzieciom jak i ludziom.
jego jedyną wadą był jego wygląd.
Był okropnie brzydki.
Pewnego dnia pomyślał o operacji plastycznej,
przecież miał dość pieniędzy.
Zrobił więc sobie operację, wyglądał już dużo lepiej.
Nazajutrz po owym wydarzeniu potrącił go samochód
i zginął.
Będąc w niebie spytał Boga:
- Boże, czemuś mi to zrobił. Byłem dobry, pomagałem ludziom
i chodziłem do kościoła!
- Alojz!! Jo cie nie poznoł!!