• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 8242
    • Dodano: 2014-12-26 / 11:41
    • Komentarzy: 74

    Bezdomni spędzają święta w samotności

    Józef jest bezdomnym od 10 lat. Święta spędza samotnie, w pustostanie z jednym wyjątkiem - na kolację Wigilijną przychodzi do syna.(Fot: Dżacheć)

    Józef jest bezdomnym od 10 lat. Święta spędza samotnie, w pustostanie z jednym wyjątkiem - na kolację Wigilijną przychodzi do syna.(Fot: Dżacheć)

    22 grudnia ponad 1200 osób wzięło udział w corocznym spotkaniu dla Samotnych i Bezdomnych w Opolu. Dla wielu z nich była to jedyna okazja, aby poczuć choć na chwilę klimat Bożego Narodzenia. Kolejne dni - w tym te świąteczne - spędzają bowiem w odosobnieniu, czasem głodni, często w zimnie. Nasi rozmówcy nie tracą jednak optymizmu, bo jak podkreślają, sami i bardzo świadomie wybrali taką drogę.

    - Możemy rozmawiać, ale pod warunkiem, że nie będzie się Pan nade mną użalać ani nie każe tego robić ludziom w materiale. Nie chcę niczyjej łaski. Nauczyłem się unikać ludzi i mówiąc szczerze rzadko z nimi rozmawiam. Tutaj, w naszym pustostanie mam kilku znajomych. Musimy trzymać się razem, szczególnie kiedy idzie zima - mówi Paweł, 50-latek, który bez dachu nad głową żyje od 7 lat. - Źle się działo w pracy, alkohol do tego zrobił swoje i wylądowałem na dworcu PKP. Potem się tak błąkałem trochę w Opolu, trochę w Katowicach. Święta już za mną bo byłem w CWK. W Wigilię zawinę się w kilka kocy i z nadzieją, że nie spadnie śnieg idę spać. To samo przez święta. Wie Pan, my tu raczej białych świąt nie wyczekujemy - dodaje Paweł.

    Na pytanie, dlaczego nie korzysta z pomocy noclegowni pada stanowcza odpowiedź: - Tam człowiekiem regulują na każdym kroku. A ja chcę być wolny. Nie po to żyję jak żyję, żeby ktoś miał mną jeszcze sterować. Jak mnie najdzie ochota to i sobie wypiję, ale nikt mnie z tego powodu nie szarpie i się nie awanturuje - zaznacza mężczyzna.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Złe doświadczenia z noclegownią ma też Józef. 62-latek wspomina, że raz został tam okradziony, a w jeszcze innej sytuacji odmówiono mu przyjęcia. - Błagać na kolanach o pomoc nie będę. Radzę sobie sam. Zbieram złom i wszystko, czym można ogrzać się na zimę. Jakoś od 10 lat sobie radzę - mówi bezdomny. O powodach utraty dachu nad głową mówi niechętnie. - Nie rozumiemy się z byłą żoną. Na Wigilię to syn mnie jeszcze przyjmie, ale dłużej to z nią tam nie wytrzymuję. Ta kolacja jest dla mnie bardzo ważna. Jeszcze z domu rodzinnego pamiętam smak karpia i pierogów. Ale w Boże Narodzenie też będzie u mnie świątecznie bo sprzedałem trochę aluminium i zrobiłem małe zapasy - dodaje Józef wskazując na puszki z paprykarzem i chleb.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 74

    2014-12-27 01:31:47 #1295645
    ...Pan Józef ma dobrego syna!...WIELKI szacun dla ich "więzi krwi"!...
    [ 0 ]
    2014-12-27 09:41:12 #1295700
    kto nie pije, ten normalnie żyje, biednie, ale też da się żyć - nie dla bezdomnych degeneratów
    [ 0 ]
    2014-12-26 21:50:02 #1295595
    Ja jedydnie Nemcy wam poogol :)))
    [ 0 ]
    2014-12-27 22:23:52 #1296067
    Karma, złe decyzje .... każdy jest kowalem własnego losu.
    Mimo wszystko dobrze pomagać innym ale z rozsądkiem.
    [ 0 ]
    2014-12-26 13:43:47 #1295495
    nie potrafią alkoholowi powiedzieć nie to naszykowali se takie życie , zwykłe menele .
    [ 0 ]
    2014-12-27 16:08:43 #1295773
    Każdy ma to na co zapracowal i jakie decyzje podejmował.Nic nie zrobiło się samo!
    [ 0 ]
    2014-12-27 07:28:53 #1295677
    Po co robić ,jak można nie robić.Im więcej masz ,tym bardziej jesteś niewolnikiem.Nie raz mówiłem że ci pod sklepem to mają życie i z wywiadu z Panem Pawłem to się potwierdza.Każdy żyje jak chce.
    [ 0 ]
    2014-12-26 12:54:55 #1295484
    niezależnie od przyczyn, współczuję im, zwłaszcza w czas świąt.
    [ 0 ]
    2014-12-26 12:12:19 #1295457
    ich wybór , gdyby chcieli mogliby żyć inaczej ...
    [ 0 ]