Błażej Choroś, politolog UO: Myślę, że dalszy ciąg rządów Platformy zapowiada się w miarę optymistycznie. (fot: Józef Środa / AFRO)
24opole: Patrząc na mijające właśnie sto dni rządów Donalda Tuska, jak możemy ocenić ten okres? Jak Pana zdaniem, przez pryzmat tego czasu, zapowiadają się najbliższe prawie cztery lata?
Błażej Choroś: Zadanie jest problematyczne, ponieważ po stu dniach, ciężko oceniać dorobek rządu. Znacznie prędzej można snuć jakieś podejrzenia, właśnie co do tego jak rząd będzie pracował przyszłości. Trudno oczekiwać w tak krótkim czasie jakichś wielkich efektów. Muszę powiedzieć , że pozytywnie oceniam, nowe podejście dotyczące jakości pracy. To znaczy, że rząd nie zamierza nas epatować chociażby liczbą ustaw, która jest uchwalana. Niewątpliwie ma rację Donald Tusk mówiąc, że nie ilość, a jakość tych ustaw jest ważna. Dotychczas byliśmy państwem które w całej Europie Środkowej uchwalało najwięcej ustaw rocznie. Ja nie spodziewałem się w trakcie tych stu dni, tysięcy nowych ustaw. Wolałbym, żeby było ich mniej, ale lepiej przemyślanych. Pamiętajmy, że sto dni, to tylko i wyłącznie taki symboliczny okres oceniania. Najważniejsze, że nie było ewidentnych wpadek. Myślę, ze dalszy ciąg rządów Platformy zapowiada się w miarę optymistycznie.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
24opole: Co uznałby Pan za największą porażkę tych stu dni?
Błażej Choroś: Wydaje się, że jest pewien problem komunikacyjny rządu jeśli chodzi o realizowanie działań realizujących obietnice wyborcze. Faktycznie ten rząd, bardzo wiele takich konkretnych obietnic postawił. Zwłaszcza w temacie płac. Oczywiście, zaraz po dojściu do władzy nie da się wszystkich obietnic spełnić, nie mniej jednak rząd powinien informować społeczeństwo, co robi, aby te obietnice zostały spełnione i kiedy należy się spodziewać efektów. Tu ewidentnie rząd położył tą sprawę i stąd są chociażby te liczne protesty. Ludzie mają wrażenie, że coś im obiecano, a teraz o tym zapomniano.
24opole: Jakie były największe sukcesy?
Błażej Choroś: Stosunkowo nie najgorzej przebiega współpraca z opozycją, może niekoniecznie z PiSem, ale wizerunkowo rząd radzi sobie nienajgorzej. To może nie jest najlepsza rekomendacja, bo lepiej by było gdyby w praktyce jakieś rzeczy wychodziły już, nie mniej jednak, no na konkrety jeszcze chyba trochę za wcześnie. Wielkim sukcesem jest także to, że rząd cieszy się takim poparciem. Utrzymanie, a nawet zwiększenie go w stosunku do momentu wygranych wyborów, jest dowodem, że w sferze PR-owym jest to zupełnie inaczej prowadzone. Największym sukcesem Donalda Tuska jest ewidentna zmiana sposobu uprawiania polityki w porównaniu do poprzednich dwóch lat. Objawia się tym że o ile poprzednie dwa lata, sposób kreowania polityki opierał się na konflikcie, czyli na szukaniu sporów, tworzeniu takiego poczucia powszechnego zagrożenia z różnych stron, Ze strony agentów służb specjalnych, ze strony liberałów itd. PO stara się tego unikać i to jest widoczne.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
O komentarz w temacie rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego poprosiliśmy opolskich posłów.
Tomasz Garbowski, LiD:
Niestety w wielu obszarach, to czas zmarnowany, Pomimo tego, że rząd któremu szefuje Donald Tusk zapowiedział, że będzie rządem kompetentnym, gotowym do rządzenia, niestety w wielu obszarach okazał się nieprzygotowany do swojej roli. Czas upływa. Sto dni, to niedługi okres, ale można by przedstawić jakieś główne założenia rządu, a dziś niestety w wielu obszarach, mamy tylko i wyłącznie puste deklaracje. Politycy Platformy i PSL-u zapomnieli, że kampania się skończyła i trzeba przedstawiać konkretne rozwiązania. Bo oprócz tego, że polityka się zmieniła, nie jest tak agresywna w kontekście szukania wrogów, jak w przypadku PiSu, to moim zdaniem brakuje mąki, żeby upiec chleb, który będzie spożytkowany przez polskie społeczeństwo. Każdy rząd, który nie był by firmowany przez Prawo i Sprawiedliwość, to lepszy rząd, aczkolwiek wyrażam duży niedosyt.
Sławomir Kłosowski, PiS:
Właściwie jedynym komentarzem z mojej strony, powinno być długie milczenie. To by było najlepsze oddanie tego co zrobił, a właściwie tego czego nie zrobił rząd Donalda Tuska w tym czasie. Wielkie nadzieje, wielkie plany, wielkie zobowiązania wobec społeczeństwa, zwłaszcza w warstwie finansowej i wielka w związku z tym klapa. W tej chwili społeczeństwo ma prawo czuć się rozczarowanie, po tym wszystkim, czego oczekiwała. Chociażby w dziedzinie edukacji, która mi jest wyjątkowo bliska. Skrócenie wakacji dla dzieciaków. Coś co jest nieprzemyślane, niepotrzebne i może tylko bulwersować środowisko. Jeśli nie ma się żadnych poważnych projektów, to rzuca się tematy zastępcze. Największą porażką jest to, że nie ma nic do zaproponowania Polsce i Polakom. Polacy mieli oczekiwania i to bardzo mocno podkreślane przez samego Premiera. Czekają nas tylko i wyłącznie podwyżki gazu i oddanie fragmentu autostrady A1. Chciałbym, żeby coś dobrego można było o działalności tego rządu powiedzieć, bo szkoda mi Polski. Niestety nic dobrego po stu dniach rządu pana Tuska, powiedzieć nie można. A miało być tak pięknie - gotowe projekty, kompetencja, gabinet cieni. Okazało się jedną wielką klapą.
Stanisław Rakoczy, PSL:
Ja nie bardzo jestem zwolennikiem oceniania czegokolwiek po stu dniach. Najlepszym recenzentem jest społeczeństwo, a ono jak widać po sondażach, tego rządu źle nie ocenia. Nie jeden rząd po stu dniach, chciałby mieć taką ocenę w sondażach, jak ma ten rząd. Ja nigdy nie byłem jakimś tam wielkim optymistom. Oczywiście, wiele rzeczy można było zrobić lepiej, bądź zrobić troszkę więcej, ale proszę wziąć pod uwagę, że w wielu dziedzinach państwo trzeba było uporządkować i doprowadzić do normalności. Dopiero jak się uda tą normalność osiągnąć, można myśleć o rozwoju. Myślę jednak, że to co do tej pory się stało - chociażby zmiana stylu rządzenia, pokazanie dość precyzyjne celów, myślę że jest odbierane pozytywnie.
A co Wy , drodzy czytelnicy myślicie o rządach Donalda Tuska? Czy to czas dobry dla Polski? Zapraszamy do wyrażania swoich opinii na forum.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja


W dyskusji: 47