- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7168
- Dodano: 2014-08-13 / 11:39
- Komentarzy: 109
Patryk Jaki popiera Arkadiusza Wiśniewskiego w walce o prezydenturę
Arkadiusz Wiśniewski - szef Stowarzyszenia Opole na Tak i poseł Solidarnej Polski Patryk Jaki zorganizowali dziś wspólnie konferencję prasową, by ogłosić plany co do ubiegania się o fotel prezydenta Opola.
- Łączymy siły i meldujemy się w drugiej turze - rozpoczął konferencję Patryk Jaki ściskając dłoń Arkadiusza Wiśniewskiego. - Będę popierał Arkadiusza Wiśniewskiego jako kandydata na prezydenta Opola z dwóch powodów: po pierwsze grozi Opolu albo Garbowski albo Jarmuziewicz czyli dżuma i cholera. Po drugie Arkadiusz Wiśniewski udowodnił, że potrafi ściągać inwestorów do naszego miasta i tworzyć nowe miejsca pracy - mówi poseł Patryk Jaki.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Poseł mówi, że nie ma sensu, by stanął w walce o fotel prezydenta Opola naprzeciwko Wiśniewskiego. - Mamy tożsamą wizję Opola i nie ma potrzeby wzajemnie odbierać sobie wyborców. Zamiast tego zrobiłem krok w tył w trosce o przyszłość Opola - mówi Jaki.
Wiśniewski dziękuje Jakiemu za poparcie i mówi, że ma odpowiednie kwalifikacje do rządzenia Opolem. - Mam studia menadżerskie, 12 lat brałem udział w kreowaniu polityki samorządowej, pracowałem w środowisku akademickim Opola - wylicza Arkadiusz Wiśniewski, były wiceprezydent Opola. - Moje 3 lata w ratuszu to dobre zmiany dla Opola. Dziś grozi nam nowa miotła partyjna. A nowemu zarządcy miasta potrzebna jest dobra kadra, która już jest. Mamy specjalistów, niekoniecznie tych z klucza partyjnego - dodaje.
Jaki apeluje do swoich wyborców, by w wyborach samorządowych oddali głos poparcia na Arkadiusza Wiśniewskiego. Jednocześnie zaznacza, że w przypadku wygranej Wiśniewskiego nie zamierza być wiceprezydentem miasta. - Sam mam do wykonania misję w Warszawie - tłumaczy. - Prezydent miasta nie może być zawieszony w próżni. Musi mieć kontakt z najwyższymi władzami w państwie. Parlamentarzyści opolscy powinni wspierać prezydenta Opola - dodaje poseł Jaki.
Komitet wyborczy Arkadiusza Wiśniewskiego ma być bezpartyjny.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 109
"Z naszego punktu widzenia jesteście gorsi od mafii. Mafia żąda płatności od dziś. Wy od dziś i 5 lat wstecz. Teraz na warsztacie znalazł się sektor firm badawczych. Wierzę, że nie jest Pan, aż tak małostkowy i nie jest to zemsta za wyniki badań preferencji wyborczych" - pisze w liście otwartym skierowanym do Donalda Tuska Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Autor podkreśla, że nie ma miesiąca, w którym "ludzie premiera" nie weszliby do jakiegoś sektora gospodarki i bez zmiany jakichkolwiek przepisów nagle powiedzieli, że to, co do tej pory robili w zakresie prawnopodatkowym, było niezgodne z prawem i kazali płacić podatki pięć lat wstecz wraz z odsetkami. "Pod nóż idą sektory rozproszone, które skupiają małe i średnie polskie firmy. Korporacji, najczęściej zagranicznych, nie ruszacie. Po takiej akcji cały sektor pada, bo nikt nie jest w stanie zapłacić pięć lat wstecz wyimaginowanych podatków z odsetkami" - przekonuje.
W swoim liście Kaźmierczak dodaje również, że działania rządu, o których pisze są zorganizowane. Podkreśla, że jest w posiadaniu protokołu z narady kadry Ministerstwa Finansów, pod-czas którego minister Jacek Kapica grozi konsekwencjami tym urzędnikom, którzy nie dość entuzjastycznie wdrażają nową interpretację podatkową.
"Chciałbym Panu uświadomić, że jak już wyrżniecie cały sektor MSP, to korporacje nie będą w stanie zarobić na wasze kolacje z winami po 800 PLN, bo jest ich zwyczajnie za mało. To sektor MSP tworzy 67 procent PKB, daje pracę dla 3/4 Polaków. 99,8 proc. firm w Polsce to sektor MSP. Nie ryzykujcie aż tak" - apeluje.
"Jeśli się to jakoś szybko nie zmieni, to przypuszczam, że z tych, którzy nie zostali wykończeni – większość wyjedzie, albo zrezygnuje, a działalność gospodarcza pozostanie tylko dla szaleń-ców. Zawarłby Pan z kimś kontrakt z zapisem, że dowolne zobowiązanie może być w każdej chwili zmienione i należy zapłacić pięć lat wstecz? A taka jest wasza aktualna oferta" - pisze.
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców składa także Donaldowi Tuskowi propozycję - przekazanie na rzecz np. Caritasu 50 procent swoich zarobków z pięciu ostatnich lat. "To oferta fair. My mamy w dużej części zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami, niezaleganiu ze składkami na ZUS, a nawet znam takich, którzy mają indywidualne decyzje podatkowe Ministerstwa Finansów, że ich interpretacja przepisów jest właściwa. Czyli byliśmy w porządku, a mimo to żądacie od nas płacenia pięciu lat wstecz" - zauważa.
"Jeśli stać Pana na odrobinę refleksji, proszę zajrzeć do swoich programów wyborczych 2007/2011, obejrzeć swoje wystąpienia i swoje obietnice w stosunku do nas. A potem proszę spróbować spojrzeć w lustro. Piszę ten list wyłącznie po to, żeby ograniczyć Panu możliwość mówienia, jak już wyrżniecie wszystkie polskie firmy, że Pan nie wiedział i to byli źli urzędnicy. Pan nimi kieruje" - kończy swój list Kaźmierczak.