• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 5128
    • Dodano: 2014-08-02 / 20:09
    • Komentarzy: 15

    Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek

    Dawid Wolny zaliczył w meczu z HKS prawdziwe wejście smoka. Jego gol rozstrzygnął losy derbowej rywalizacji.

    Dawid Wolny zaliczył w meczu z HKS prawdziwe wejście smoka. Jego gol rozstrzygnął losy derbowej rywalizacji.

    Oba zespoły nie przebierały w środkach. Sędzia Sławomir Smaczny miał przy Oleskiej sporo pracy.

    Oba zespoły nie przebierały w środkach. Sędzia Sławomir Smaczny miał przy Oleskiej sporo pracy.

    (Fot: Dżacheć)

    (Fot: Dżacheć)

    OKS Odra Opole zdołała pokonać Ruch Zdzieszowice w derbach Opolszczyzny 2:1 (1:1). Gola, który zadecydował o zwycięstwie, dosłownie rzutem na taśmę zdobył wprowadzony z ławki rezerwowych Dawid Wolny. Przez wcześniejsze 88 minut żadna z jedenastek nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

    Z powodu rozgrywek Pucharu Polski zespół z Opola „przegapił” start 3. ligi opolsko-śląskiej i w jej rywalizację włączył się dopiero podczas tego weekendu. Do stolicy Opolszczyzny przyjechał inny zespół z naszego regionu, HKS Ruch Zdzieszowice, który także jak Odra pożegnał się tej wiosny z 2. Ligą Zachodnią. Początek derbowej rozgrywki w wykonaniu obu ekip był dosyć ospały. Pierwsze emocje przyniosła tak naprawdę 28. minuta. Właśnie wtedy z piłką w środku pola dobrze zabrał się Krzysztof Gancarczyk, który nie uderzał jednak w pierwsze tempo, ale dopiero po chwili z 20. metra przymierzył na bramkę Patryka Sochackiego.

    Golkiper „Zdzichów” do interwencji złożył się dobrze, ale po chwili futbolówka przemknęła mu pod brzuchem, a Gancarczyk i spółka cieszyli się z objęcia prowadzenia. Odpowiedź gości była natychmiastowa. W 33. minucie podanie z prawej strony w pole karne dostał Łukasz Damrat. Wykorzystał złe ustawienie obrońców OKS i znalazł się oko w oko z Filipem Wichmanem. W tej sytuacji golkiper niebiesko-czerwonych zachował się jednak kapitalnie i wybronił tzw. setkę piłkarzowi ze Zdzieszowic. W kolejnej akcji boisko zmuszony opuścić był Rafał Brusiło, który doznał urazu po starciu z rywalem.

    Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji

    W 37. minucie stan rywalizacji został wyrównany. Nadal zastanawiamy się jednak, czy więcej pracy w tym przypadku wykonał zawodnik Odry czy HKS. Wyprowadzając piłkę spod własnej bramki fatalną stratę zaliczył Radosław Flejterski. Do piłki natychmiast dopadł Tomasz Damrat i w obecności kompletnie zaskoczonych obrońców gospodarzy przelobował wychodzącego z bramki Wichmana. Jeszcze przed przerwą wydarzenia mogły nabrać gorszego obrotu dla miejscowych. Sędzia Sławomir Smaczny nadzwyczaj pobłażliwie potraktował jednak chamskie zagranie Damiana Kiełbasy, który nadepnął leżącego przeciwnika. Arbiter meczu tuż przed gwizdkiem na przerwę zgarnął jeszcze burę od zawodników Odry, po tym jak nie pozwolił na wykonanie rzutu rożnego.

    Po zmianie stron tempo zawodów wyraźnie spadło. Podobnie zresztą jak umiejętność precyzyjnego rozegrania piłki w obu zespołach. W 52. minucie za pole karne odważnie wyszedł Wichman, a po chwili uwikłany był już w drybling z pomocnikiem HKS. Ten ostatecznie odebrał mu piłkę, ale całą sytuację faulem zdążył zatrzymać Mateusz Peroński. Bez wpadek nie obszedł się także kolega po fachu Wichmana. Chwilę później na wypad z własnego pola karnego zdecydował się bowiem Sochacki, piłkę z rąk wypuścił ale do dośrodkowania Gancarczyka nie doskoczył w porę Marek Gładkowski i kiks golkipera HKS pozostał bezkarny.

    Kiedy wydawało się, że obie jedenastki zakończą derbowe zmagania podziałem łupu punktowego trener Zbigniew Smółka rozpoczął ofensywę zmian. Na boisku w odstępie kilku minut znaleźli się młodzieżowcy Marcin Niemczyk oraz Dawid Wolny. Drugi z wymienionych wyraźnie rozruszał ofensywę OKS. W 89. minucie dostał podanie od Gancarczyka, zwodem oszukał obrońcę i precyzyjnym aczkolwiek silnym uderzeniem przy słupku nie dał szans Sochackiemu. Wejście smoka w sobotę mógł także zaliczyć Niemczyk, ale w dobrej sytuacji, już w doliczonym czasie gry, uwikłał się w niepotrzebny drybling i nie zdołał oddać strzału.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek Wymęczona wygrana Odry na inaugurację ligowych rozgrywek

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 15

    2014-08-02 23:04:27 #1247633
    A która to liga "po staremu" gdzie gra Odra ?!
    [ 0 ]
    2014-08-03 00:49:00 #1247674
    O kurcze!załapałem sie na zdjęcie w galerii!hehe
    [ 0 ]
    2014-08-02 23:58:42 #1247656
    Byłem widziałem.Odra bardzo słaba gra skrzydłami brak środkowego napastnika oraz młody bramkarz który bardzo słabo gra w polu ale naoglądał sie niemieckiego bramkarza na MŚ.Zdzieszowice spieły się na odre nie wróże im sukcesu słabi kondycyjnie brak dobrych zawodników samą ambicją ligi sie nie wygra.
    [ 0 ]
    2014-08-02 20:44:43 #1247569
    faktycznie ciężko te pierwsze 3 punkty przyszły, szczególnie dużo szczęścia miał nasz bramkarz który zaliczył sporo kiksów... Brawo OKS
    [ 0 ]
    2014-08-02 20:40:42 #1247567
    zwycięzców się nie sądzi ... nieważny styl, wynik się liczy
    [ 0 ]