Władze Opola zapewniają, że dobry wynik w rankingu odzwierciedla realia panujące w mieście i przyciąga kolejnych inwestorów.(Fot: archiwum)
Plebiscyt wykonano dla czasopisma "Wspólnota" w oparciu o dane finansowe samorządów z 2013 roku. Sposób ich klasyfikacji był wypadkową kilku czynników. Liczyły się dochody własne samorządów, które podzielone zostały w przypadku każdego z miast przez liczbę ich mieszkańców. W ten sposób powstało obszerne zestawienie uwzględniające nie tylko stolice województw, ale też całe województwa, powiaty, miasta na prawach powiatu, miasta powiatowe, mniejsze miasteczka oraz gminy wiejskie.
Opole znalazło się na czwartym miejscu wśród miast wojewódzkich. Kwota jaka wypada u nas na mieszkańca to 4245,36 złotych i jest mniejsza tylko od Warszawy (5843,92 zł), Wrocławia (4902,93 zł) i Krakowa (4289,95 zł).
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
- Oczywiście można różnie oceniać algorytm przyjęty do stworzenia takiego rankingu, ale pokazuje on niewątpliwie naszą stabilność w działaniach prowadzonych na rzecz rozwoju miasta i ściągania tutaj inwestorów. Takie wskaźniki nie biorą się z powietrza – mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola. - Takie wyniki stwarzają doskonały klimat dla inwestorów zagranicznych. Wzrost dochodów z podatku CIT, który firmy płacą daje nam szansę, aby nie poprzestawać tylko na tej kwocie w tabelce, ale realizować inwestycje poprawiające komfort życia mieszkańców Opola – podkreśla.
W tym samym opracowaniu województwo opolskie zajęło 5. miejsce z kwotą 220 złotych na mieszkańca. Najlepiej pod tym względem wypadł nasz sąsiad – województwo dolnośląskie, gdzie stopa życiowa mieszkańca została oszacowana na poziomie 264,38 zł.


W dyskusji: 82
Ludzie 8 lat prowadzę małą firmę na terenie tego ubogiego miasta zatrudniam 3 osoby i jest dramat , to miasto starych ludzi którzy ledwo wiążą koniec z końcem.Wiem co piszę niema tu przyszłości
gdyby nie moje kontrakty w niemczech małe bądź co bądź ale zawsze to już by mnie nie było na tym rynku Dramat płakać się chce ,Czynsze za lokal jak w Warszawie albo Wrocku
Moja rodzina już dawno jest na obczyźnie i drwi z takich jam my
chcących tu jeszcze coś zdziałać