- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9377
- Dodano: 2014-07-12 / 17:58
- Komentarzy: 22
Przez weekend Krapkowice są pełne "garbusów" i "ogórków"
To już trzeci ogólnopolski zlot fanów "garbusów" i "ogórków". Miłośnicy tych aut spotkali się na terenie stadionu miejskiego w Krapkowicach, ale w sobotnie popołudnie wyjechali swoimi maszynami na krapkowicki rynek, by pokazać się mieszkańcom.
- To auta z prawdziwą historią. Nie ma chyba na świecie dwóch takich samych garbusów, każdy właściciel dodaje do swojego egzemplarza coś od siebie - choćby naklejkę czy jakąś ozdobę. Niektórzy przerabiają je niemal nie do poznania - mówi Krzysztof Zawadzki, który na zlot przyjechał z Wrocławia.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Co takiego jest w tej marce, że przyciąga ona tak dużą liczbę miłośników? - Każdy z nas znajduje w tym coś dla siebie. Ważne, że garbusiarze i busiarze to jedna wielka rodzina - dodaje Zawadzki. Potwierdza to fakt, że na zlocie byli nawet garbusiarze z Kołobrzegu.
Sporo uwagi przyciągał pomarańczowy "ogórek" z Włocławka, na którego przedniej masce właściciel - z zawodu zegarmistrz - zainstalował zegar, działający wspak. - Chodzi o to, żeby kierowca który widzi mój wóz w lusterku widział też zegar z aktualną godziną. Dzięki temu ogórek jest ciągle na czasie - śmieje się właściciel.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


















W dyskusji: 22
zamiast przeprowadzać wywiady o bzdetach, napiszcie z wyprzedzeniem co się będzie działo ciekawego w jednym, konkretnym artykule zamiast zamieszczać fotorelacje po fakcie.