- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3326
- Dodano: 2014-05-09 / 21:37
- Komentarzy: 42
Jarmuziewicz oficjalnym kandydatem na prezydenta Opola
- Decyzja zapadła podczas spotkania rady regionalnej, podczas której obecna była wicepremier Elżbieta Bieńkowska. W programie posiedzenia rady znalazł się punkt dotyczący rekomendacji posła Tadeusza Jarmuziewicza na urząd prezydenta Opola. Poseł Jarmuziewicz stosowną rekomendację uzyskał poprzez aklamację - wyjaśnia Zbigniew Kubalańca, przewodniczący Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta Opola.
Warto przypomnieć, że Platforma Obywatelska bardzo długo podkreślała, że Jarmuziewicz jest jedynym poważnym kandydatem tej partii do prezydentury w Opolu, ale tego wyboru oficjalnie nie potwierdzała. Brak poparcia dla Jarmuziewicza zapowiedział w międzyczasie m.in. urzędujący prezydent Ryszard Zembaczyński. PO planowała nawet sondaż wśród mieszkańców, który miał wykazać rzeczywiste poparcie dla Jarmuziewicza, ale ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowano.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Swój start w wyborach prezydenckich w Opolu zapowiedzieli dotychczas Tomasz Garbowski z Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Arkadiusz Wiśniewski ze stowarzyszenia "Opole na Tak".
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 42
Wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz odwołany
Premier wręczył odwołanie wiceministrowi transportu Tadeuszowi Jarmuziewiczowi. Poinformował o tym rzecznik rządu Paweł Graś.
Premier Donald Tusk zapowiadał już w sobotę, że wiceminister transportu wróci do pracy poselskiej.
Kłopoty Jarmuziewicza rozpoczęły się pod koniec maja, gdy ujawniono informację o jego spotkaniu z przedstawicielami firmy budującej autostradę A1.
Pod koniec maja media donosiły o notatce sporządzonej przez pracownika Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), z której wynikało, że Jarmuziewicz rozmawiał na spotkaniu w restauracji z przedstawicielami firmy Alpine Bau i lokalnymi władzami o budowie odcinka autostrady A1. Tymczasem pracownicy resortu mieli zakaz spotkań towarzyskich z przedstawicielami firm wykonujących inwestycje zlecone przez GDDKiA.
Pod koniec maja premier informował, że z informacji jakie uzyskał od Jarmuziewicza wynika, że "okoliczności spotkania nie są dyskwalifikujące".
- Są inne powody, dla których współpraca ministra Nowaka z ministrem Jarmuziewiczem nie we wszystkim najlepiej się układa. Nie są to powody interpersonalne. Jak państwo pamiętacie były zastrzeżenia, które sami podnosiliście co do pracy niektórych agend ministerstwa, dotyczy to m.in. certyfikatów. Uwagi ministra Nowaka koncentrują się na dziedzinach, za które odpowiada minister Jarmuziewicz - mówił wtedy premier.
Zapowiedział, że będzie "poważnie oceniał ten konflikt".
W maju, po ujawnieniu informacji o spotkaniu, Jarmuziewicz złożył wyjaśnienia ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi po czym udał się na urlop. Nowak wskazał wtedy, że między inwestorem, czyli GDDKiA, a wykonawcą części autostrady A1, firmą Alpine Bau, toczy się spór. Dlatego - jak podkreślał - szczególnie urzędnicy państwowi powinni być ostrożni w kontaktach z tą firmą.
Z kolei Jarmuziewicz powiedział, że nie ma sobie nic do zarzucenia, ale liczy się z politycznymi konsekwencjami sprawy dot. nieformalnego spotkania z wykonawcą odcinka autostrady A1. - Nie przyrosłem do ministerialnego fotela - zapewniał.