Ratusz odmówił studentom darmowych przejazdów MZK podczas Akademickich Mistrzostw Polski w Opolu.(Fot: archiwum)
W dniach od 30 maja do 1 czerwca w Opolu odbędą się finały Akademickich Mistrzostw Polski w koszykówce mężczyzn, a od 20 do 22 czerwca finały AMP w piłce ręcznej mężczyzn. Do stolicy Opolszczyzny przyjedzie w tym czasie ponad 500 studentów z kilkudziesięciu polskich uczelni. - Dla naszej organizacji i całego miasta to ogromne wyróżnienie i świetna okazja na ogólnopolską promocję. Najlepsi zawodnicy mogą zasilić nasze kluby, a może znajdą się i tacy, którzy przyjadą do Opola na studia drugiego stopnia - mówi Tomasz Wróbel, prezes AZS KU Politechniki Opolskiej.
Nauczeni doświadczeniami innych miast, organizatorzy zawodów w Opolu wystąpili do ratusza o darmowe przejazdy miejską komunikacją dla uczestników AMP. - Z tego typu rozwiązaniem mieliśmy do czynienia w Lublinie czy Krakowie. Tamtejsze władze za pomocą specjalnej uchwały wprowadzały darmowe przejazdy dla posiadaczy legitymacji AZS uczestniczących w finałach, które odbywały się w tych miastach – opowiada Wróbel. - Z prośbą o taki sam gest ze strony Opola zwróciliśmy się w marcu do prezydenta – dodaje.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
Przedstawiciele klubu AZS KU Politechnika Opolska właśnie otrzymali odpowiedź. - Z uwagi na ograniczone środki w budżecie miasta Opola przeznaczone na komunikację miejską w chwili obecnej nie ma możliwości realizacji państwa prośby – odpisał studentom Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola. - Najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla organizatora i uczestników rozgrywek mogłoby być wyasygnowanie środków w budżecie zawodów na zakup biletów sieciowych – jednodniowych – zaproponował Kawałko.
- Pan prezydent chyba nie zrozumiał idei tego rozwiązania. Rzecz w tym, żeby to nie studenci czy zrzeszająca ich organizacja wykładała na bilety z własnej kieszeni, ale lokalne władze wykonały w ich kierunku taki gest. Są miasta w kraju, które na to stać. Opola najwyraźniej nie. To tak wygląda polityka miasta przyjaznego studentom? A przecież to jedno z ulubionych haseł władz naszego miasta – podsumowuje prezes AZS KU Politechniki Opolskiej.

W dyskusji: 106
Oczywiście dać temu, dać tamtemu i jeszcze tamtemu. Jasne dać wszystkim. Może ktoś jeszcze chce?
Studenci dostają od państwa wykształcenie za darmo (zupełnie nie słusznie) i to na start jest już dużo.
Pytanie co student za to co wziął da państwu?
Chlew w koło to żadna rekompensata podobnie jak wyjazd za granicę.
Trochę pokory może na początek?
Szlachta musi mieć podane?
Nie wierzę, że uczelnia jedna druga czy dziesiąta organizując jakąkolwiek imprezę, dla gości zapomniała przy kwaterunku i całym zapleczu socjalnym o transporcie...
Ileż tysięcy uczestników ma w tych finałach brać udział?
Nie mogli studenciaki ruszyć głową i pójść do opolskich przewoźników po prośbie?
...a no tak zapomniałem twórcze myślenie szczególnie boli...
Dziwne zjawisko w okolicy piątkowych wieczorów można zaobserwować jak to towarzystwo w wieku studenckim się taksóweczkami po Opolu wozi...
Widać sporo się zmieniło, że już ucznia bez bólu w kieszeni stać na imprezę, alkohol i inne używki a nawet podwózkę do lokalu taksóweczką.
Ktoś porównuje Opole do Lublina. Szacunek dla Lublina z 2012 odnośnie ilości studentów to około 80tyś. W tym samym czasie na znajdujących się na Opolszczyźnie 6 uczelniach studiowało 35tys osób...
Także porównanie do Lublina czy tym bardziej Krakowa jest daleko trafne...
...nie martwcie się studenci. Myślenie boli, ale można się ponoć przyzwyczaić.
Ośrodek Akademicki UO = Opolskie Centrum Pijaństwa i Menelstwa, zapraszam:
Oto kilka przykładów co się dzieje w tamtych okolicach (zdarzenia z ostatnich kilku dni, które sam zdołałem zauważyć, niestety już tylko skutki, inaczej bym zareagował gdybym był tego naocznym świadkiem...):
1. Naprzeciw D.S. Kmicic - zniszczone rowery - oto jak brać studencka sobie czyni nawzajem,
2. Notorycznie łamane lusterka na ulicy Katowickiej w okolicach Akademików,
3. Wyrwane drzewko na tej samej ulicy,
4. Wyścigi i rzucanie wózkami z pobliskiego supermarketu,
5. Zniszczony kosz na śmieci,
6. Wybite reflektory w samochodzie (po obu stronach).
Miasto sponsoruje tę hoł+otę licznymi naprawami na mieście, wystarczy :)
A po drugie z jakiej racji podatnicy mieli by za to płacić!
Każdy płaci za bilet to wy też!