• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4134
    • Dodano: 2014-05-03 / 22:54
    • Komentarzy: 7

    Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe.

    W sobotniej potyczce żadna z drużyn nie przebierała w środkach.

    W sobotniej potyczce żadna z drużyn nie przebierała w środkach.

    (Fot: PE Gwardia Opole)

    (Fot: PE Gwardia Opole)

    Remis w starciu z KPR Legionowo podtrzymuje nadzieje PE Gwardii na utrzymanie w Superlidze.

    Remis w starciu z KPR Legionowo podtrzymuje nadzieje PE Gwardii na utrzymanie w Superlidze.

    Dla Gwardii krok do utrzymania, dla KPR mecz o honor – tak zapowiadano sobotnie zawody w hali przy ulicy Kowalskiej. Ostatecznie potyczka w ramach fazy play out zakończyła się remisem, który, biorąc pod uwagę przebieg rywalizacji, ze zdecydowanie większą ulgą przyjęli chyba zawodnicy, trener i włodarze klubu z Opola. Podział punktów w starciu z Legionowem przedłuża bowiem nadzieję opolskiej ekipy na utrzymanie w Superlidze.

    Sobotnia potyczka autsajderów najwyższej klasy rozgrywkowej polskiej szczypiorniaka przyniosła niewiele mniej emocji niż klasyk na szczytach tabeli. Ku zaskoczeniu zespołu gospodarzy i około tysięcznej publiki z Opola spotkanie lepiej rozpoczęli reprezentanci klubu z Legionowa. Pierwszy celny rzut ze strony PE Gwardii Opole dopiero w 4 minucie wykonał Remigiusz Lasoń. Rozgrywający, który od kilku spotkań utrzymuje wysoką formę, po chwili doprowadził do remisu 2:2. Jednak to KPR wciąż kontrolował wydarzenia na parkiecie. Opolanie straty zmniejszali głównie dzięki rzutom karnym, perfekcyjnie wykonywanym przez Pawła Prokopa. W 10 minucie po kolejnym rzucie z 9 metra skrzydłowy gwardzistów dał miejscowym pierwsze prowadzenie w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

    Mnożące się kolejne błędy własne po stronie podopiecznych Tadeusza Jednoroga spowodowały oddanie inicjatywy gościom. Po kolejnych 10 minutach i wciąż pewnie wykonywanych karniakach szczypiorniści z Opola mogli cieszyć się z jednobramkowego prowadzenia, a tablica wyników wskazywała wówczas rezultat 10:9. Korzystny wynik pozytywnie wpłynął na boiskową postawę beniaminka z Opola. Do bramki strzeżonej przez Tomasza Szałkuckiego trafiali Prokop, Wojciech Knop i Grzegorz Garbacz. W 26 minucie trybuny zaczęły szaleć z radości bo ich ulubieńcy prowadzili już 4 trafieniami. Jeszcze przed syreną oznajmiającą przerwę goście zdołali zniwelować część strat. Konkretnie do 3 bramek.

    Zobacz także Przed nami finał 53. Lata Kwiatów. Wieczorem koncert Ich Troje

    Po zmianie stron pierwsi trafili przyjezdni. Po niej zmagania na parkiecie toczyły się jednak wet za wet. Po golach Knopa z 34 i 36 minuty oraz Lasonia z 38 minuty PE Gwardia wyszła na, wydawało się wówczas, pewne prowadzenie 20:15. Wtedy jednak mecz zupełnie wymknął się opolskiej ekipie spod kontroli. Rażąca nieskuteczność w ataku była niczym dłoń wyciągnięta do podupadającego przeciwnika. Dość powiedzieć, że w 42 minucie Jakub Płócienniczak zdobył dla Gwardii 22 bramkę, a na kolejne trafienie gospodarzy hala czekała 7 minut. Ten czas fenomenalnie wykorzystali zawodnicy KPR, którzy nie tylko zdołali 4 bramki potrzebne do remisu, a nawet objąć prowadzenie.

    Gwardia długo nie potrafiła znaleźć sposobu na sforsowanie obrony KPR-u. Ostatnie minuty majowej konfrontacji w Opolu zaczęły się zresztą układać mocno niepomyślnie dla gospodarzy. W 49 minucie po 3 karach zespół Tadeusza Jednoroga musiał sobie radzić w czteroosobowym składzie. W takim osłabieniu Gwardia zdołała jednak zdobyć 2 bramki, a kiedy skład zespołu wypełnił się na nowo dystans do rywala wynosił już tylko 1 oczko. W ostatnich 10 minutach zespół ze stolicy Opolszczyzny jeszcze trzykrotnie karany był odesłaniem zawodników na przymusowe przerwy. Kiedy w 57 minucie z koła trafił Mikołaj Milewski co bardziej nerwowi kibice zaczęli nerwowo zmierzać do wyjścia. Szybko musieli jednak zawrócić, bo w osłabieniu PE Gwardia zdołała wyrwać remis 27:27 i zainkasowała bezcenny punkt w kontekście dalszej rywalizacji o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej polskiego szczypiorniaka.

    PE Gwardia Opole – KPR Legionowo 27:27 (16:13)

    PE Gwardia Opole: Bozic, Malcher – Śmieszek, Knop 8, Szolc, Scepanovic 2, Zeljic 1, Serpina, Garbacz 2, Prokop 6, Płócienniczak 2, Lasoń 6.

    Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek

    KPR Legionowo: Szałkucki, Zapora, Rybicki – Bulej, Albin, Prątnicki 6, Suliński 3, Kasprzak 1, Milewski 3, Titow 7, Pomiankiewicz 1, Gawęcki, Wolski 6, Ciok.
    Widzów: 1000.

    Kary: PE Gwardia Opole 7, KPR Legionowo 5.
    Karne: PE Gwardia Opole 5/5, KPR Legionowo 4/3.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe. Gwardia remisuje z KPR Legionowo. Nadzieje na utrzymanie wciąż żywe.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 7

    2014-05-04 09:54:38 #1217257
    Już pisałem nie raz SPADEK was czeka!! Jak można zremisować a na wyjeździe przegrać z Legionowem??
    [ 0 ]
    2014-05-04 11:09:42 #1217266
    Przedłużając agonię. Chyba niedługo odłączą respirator bo nic ich nie uratuje jak sami nie wezmą się porządnie za grę. Nie ma co liczyć na cud czy błąd przeciwnika bo się można przeliczyć.
    [ 0 ]
    2014-05-04 00:13:35 #1217238
    Ciężko im będzie ,odnaleźć się ,na zapleczu Superligi !
    [ 0 ]