- Autor: Mat
- Wyświetleń: 9611
- Dodano: 2014-03-01 / 11:59
- Komentarzy: 144
Przeżyli dramat na Majdanie. Teraz dochodzą do zdrowia w Opolu.
Decyzja o transporcie rannych mężczyzn do Opola to efekt starań Andrzeja Karchera, prezesa Stowarzyszenia Współpracy Polska-Ukraina "Nadwórna". - Od dłuższego czasu mocno współpracujemy nie tylko z mniejszością ukraińską w Polsce, ale też z Polakami i Ukraińcami mieszkającymi na terytorium Ukrainy – podkreśla prezes. - Wszyscy ranni, których przewieźliśmy do Opola pochodzą z obwodu iwanofrankowskiego. Zostali postrzeleni podczas starć na Majdanie. Ich stan zdrowia pozwolił na transport wynajętym busem. Piąty poszkodowany doznał postrzału twarzy i musi jeszcze zaczekać minimum tydzień, aby bezpiecznie przetransportować go do Opola – dodaje Karcher.
Zgodę na przyjęcie poszkodowanych z Ukrainy wydał marszałek województwa opolskiego. - Zdajemy sobie sprawę z trudnej sytuacji panującej na Ukrainie i jeśli tylko możemy okazać taką pomoc, to ją okazujemy bez wahania. Lokowanie poszkodowanych z Majdanu koordynuje szpital MSW w Rzeszowie. Z naszej strony udało się zapewnić opiekę dla 4 osób – wyjaśnia Roman Kolek, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia. - Mężczyźni mieli trochę kłopotów na granicy. Okazało się, że nie posiadali żadnych dokumentów poza dowodami osobistymi. Dzięki naszej interwencji i pomocy konsulatu udało się jednak załatwić formalności na przejściu w Medyce – dodaje Kolek.
Zobacz także Remont na Nysy Łużyckiej. Kierowców czekają utrudnienia
- Stan obu mężczyzn którzy trafili do naszego szpitala jest stabilny. Jeden z nich doznał urazu stopy, która została już odpowiednio zaopatrzona. Z kolei drugi pacjent jest leczony po postrzale w bark. W tej chwili obaj panowie podlegają obserwacji, wykonywane są wszystkie niezbędne badania – informuje dr Julian Pakosz, wicedyrektor ds. medycznych w Szpitalu Wojewódzkim. - Na razie trudno wyrokować ile może potrwać pobyt obu mężczyzn w naszej placówce, ale nie zanosi się na jakieś długotrwałe leczenie – podkreśla Pakosz. W stanie stabilnym jest też dwójka Ukraińców hospitalizowana w WCM.
Wasyl, który przebywa w szpitalu przy ul. Katowickiej wspomina wydarzenia z kijowskiego Majdanu. - Zostałem ranny 20 lutego, to było około 10 rano. Na ulicy Instytuckiej strzelił do mnie snajper. Przez chwilę, w szoku nie czułem bólu, kula przeszła na wylot. Dopiero później zobaczyłem krew i zacząłem uciekać. Przeszedłem tak jakiś kilometr, zanim napotkałem wolontariuszy – opowiada mężczyzna. - Cieszę się, że żyję, że jestem w Polsce, ale napisz proszę koniecznie, że wielu ludzi straciło tam życie. Mam nadzieję, że nie na darmo i że kolejny prezydent i rząd nie będą już tylko dbać o siebie, ale będą się liczyć z głosem narodu – dodaje Wasyl.
Pomoc czwórce Ukraińców po opuszczeniu szpitala zadeklarował już urząd marszałkowski, a także władze gminy Prudnik.
Zobacz także Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia





W dyskusji: 144
Czy nie wstyd robić im wczorajsze performance ukraińskie, przy tablicy na pl. Wolności, która to tablica poświęcona została pamięci „bestialsko pomordowanych przez organizację ukraińskich nacjonalistów w latach 1943 – 1947 w 70. rocznicę tragicznych wydarzeń”.
Być może Ci młodzi chłopcy dopiero w Polsce dowiedzą czym dla Polaków jest UPA-OUN-Bandery, dlatego jak wrócą na Ukrainę mam nadzieję, że będą przeciwstawiać się nacjonalistom chwalących metody UPA. Życzę dużo zdrowia i dobrej edukacji w Polsce!
Ostatnio młodą dziewczynę wieźli z kędzierzyna na wodociągową, gdzie odmówiono jej przyjęcia. Stamtąd zawieźli ją na witosa gdzie znowu odmówili jej przyjęcia i odesłali ją do kędzierzyna bo "to nie ich region". A dziś ukraina jest naszym regionem? Czy to nasza wina, że ich władze nie są w stanie poradzić sobie z korupcja a ta jest winna przestarzałej armii i całej tej sytuacji? Naszych się odsyła w ostatnią podróż "bo przepisy" ale innym trzeba włazić w cztery litery bez mydła? Nie wiem czemu służy ten artykuł czy to ma być chwalebne na tle tej młodej 17-to latki, która straciła życie czy pokazaniu jakim POrąbanym krajem jesteśmy. Kij mnie obchodzą ukraińcy - ich sprawa, ich problem! Jak chcieli mieć korupcję to mogli się spodziewać konswkwencji brak kasy na wojo i armie. Dno!
Może być? :)
- bo w Polsce miała termin na 27 sierpień..