- Autor: Greg
- Wyświetleń: 8875
- Dodano: 2014-02-26 / 16:08
- Komentarzy: 115
Nie chcą wiatraków blisko domów. "Ukraina jest tutaj".
W samo południe pod Urzędem Wojewódzkim pikietowali przeciwnicy budowy farm wiatrowych blisko zabudowań mieszkalnych. Większość z nich to mieszkańcy, którzy słyszeli o planach, by w pobliżu ich domów stanęły wiatraki generujące energię elektryczną.
Do protestujących dołączyli politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. posłanka Anna Zalewska, która chce przekonać parlamentarzystów, by wprowadzili przepis zezwalający na budowę wiatraków minimum 3 kilometry od najbliższych zabudowań mieszkalnych.
Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO
- Apelujemy, by wojewoda zablokował plany zagospodarowania przestrzennego, które zezwalają na stawianie wiatraków w bezpośrednim sąsiedztwie domów. Walczymy o nowe zapisy w prawie, ale póki ich nie ma wszystko w rękach wojewody - przekonywała posłanka PiS Anna Zalewska.
Zalewska chce, by Sejm uchwalił przepis stanowiący, że wiatraków nie można lokalizować bliżej niż 3 kilometry od ludzkich siedlisk. Prawo i Sprawiedliwość zamierza też zainteresować Najwyższą Izbę Kontroli sprawą wydawania zezwoleń na budowę farm wiatrowych w poszczególnych gminach.
Protestujący zaznaczali, że przy dyskusji na temat lokalizacji nowych farm wiatrowych bierze się pod uwagę korzystne uwarunkowania meteorologiczne, a zapomina się o szkodliwym wpływie wiatraków na zdrowie. Nie są oni przeciwko budowie farm wiatrowych, tylko chcą wprowadzenia uregulowań dotyczących minimalnej odległości wiatraków od domów. Pikietę zorganizowało Stowarzyszenie dla Rozwoju Wsi Polskiej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola




W dyskusji: 115
dobrze ,że ludzie walczą o swoje domy , zdrowie i przyszłość swoich dzieci i wnuków.
wiatraki TAK ale minimum 2 km od budynków, wszystko w temacie.
Ten problem jest skrzętnie omijany przy planowaniu elektrowni wiatrowych. W Polsce jest to sprawa ciągle mało znana i wielu lekarzy jeszcze nie natrafiło w światowej fachowej literaturze na zjawisko, określane jako syndrom turbin wiatrowych.
W krajach takich jak USA, Holandia, Dania, Wielka Brytania, Szwecja od wielu już lat prowadzone są badania dotyczące szkodliwego wpływu na organizm człowieka siłowni wiatrowych, a w szczególności farm wiatrowych, czyli zespołów wielu wiatraków położonych blisko siebie.
Elektrownia wiatrowa jest olbrzymią budowlą. Jej ruchome części, czyli wirnik zazwyczaj składający się z trzech łopat, system łożysk i przekładni oraz generator prądotwórczy, wytwarzają w czasie pracy jednostajne monotonne dźwięki o dużym natężeniu. Lobby wiatrakowe mierzy poziom hałasu w dogodnej skali dB(A). Według fachowców prawdziwy obraz natężenia dźwięku emitowanego przez siłownię wiatrową daje pomiar wykonany w skali (G) lub (C), czy najlepiej w skali (LIN). Tutaj daje znać o sobie niedoskonałe prawodawstwo polskie, nienadążające za zmianami w gospodarce. Skala liniowa (LIN) podaje rzeczywistą (nieskorygowaną) moc akustyczną w dB(LIN) dla poszczególnych częstotliwości. Powszechnie stosowana skala A ignoruje bowiem infradźwięki, zatem mogą być one wg tej skali dowolnie duże i nie ma nad nimi kontroli. Są jednak skutki ich działania.
Infradźwięki są to dźwięki o częstotliwości 1-20 Hz. W nowoczesnych technikach wojskowych i policyjnych są używane do unieszkodliwiania ludzi. Specjalne generatory infradźwięków o dużej głośności są w stanie unieszkodliwić całe oddziały wojska, czy też manifestację demonstrantów bez użycia broni palnej i innych środków przemocy. Szczególnie dobrze generatory działają w kotlinach górskich, jak też w wąwozie ulicy.
Drgania emitowane przez elektrownie wiatrowe nie są tak mocno odczuwalne na co dzień (bo są cichsze), ale skutki ich działania są już znane. W pracach Amandy Harry, Niny Pierpont czy Christophera Hanninga i wielu innych, znajdziemy wyniki konkretnych badań na ten temat. Najbardziej dostępną jest praca pani Niny Pierpont, bowiem na jej stronie znajdziemy streszczenie badań również w języku polskim. Trzeba tutaj zaznaczyć, że niezależni badacze są często oczerniani przez fachowców wynajętych przez lobby wiatrakowe. Za ciężkie pieniądze próbują oni ośmieszać pracę niezależnych badaczy, pracujących przeważnie społecznie. Zespół profesora Adama Janiaka również pracuje społecznie.
W słowniku nie ma wyjaśnienia
Bez pół litra nie pajmiosz
co to za "twór"?