• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 5072
    • Dodano: 2013-11-09 / 17:30
    • Komentarzy: 16

    Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo].

    Marcin Kocur kontra Damian Jaroszewski - tak w dużym skrócie wyglądał piątkowy mecz przy Oleskiej. Obronną ręką z tego pojedynku wyszedł golkiper Górnika Wałbrzych.

    Marcin Kocur kontra Damian Jaroszewski - tak w dużym skrócie wyglądał piątkowy mecz przy Oleskiej. Obronną ręką z tego pojedynku wyszedł golkiper Górnika Wałbrzych.

    Gospodarze nie potrafili wykorzystać wielu dogodnych okazji na strzelenie bramki. Goście błysnęli "zabójczą" skutecznością i wygrali 0:1.

    Gospodarze nie potrafili wykorzystać wielu dogodnych okazji na strzelenie bramki. Goście błysnęli "zabójczą" skutecznością i wygrali 0:1.

    Mecz obfitował w ostre zagrania. Oba zespoły już w pierwszej połowie straciły po zawodniku za czerwone kartki.(Fot: Dżacheć)

    Mecz obfitował w ostre zagrania. Oba zespoły już w pierwszej połowie straciły po zawodniku za czerwone kartki.(Fot: Dżacheć)

    Piłkarze Odry Opole i Górnika Wałbrzych mieli w piątkowy wieczór wyraźny problem z utrzymaniem nerwów na wodzy. Najpierw w 9. minucie z boiska za faul bez piłki wyleciał Sebastian Deja, a tuż przed przerwą w jego ślady poszedł Sławomir Łaski, który za kolejne ostre przewinienie także zobaczył czerwony kartonik. Festiwal niewykorzystanych sytuacji po stronie Odry tym razem zemścił się na piłkarzach Dariusza Żurawia najboleśniej jak mógł – gospodarze przegrali po golu Michała Bartkowiaka w 81. minucie meczu.

    Początek piątkowych zawodów Odra mogła mieć wyśmienity. Mogła, bo po tym jak lewą stroną zabrał się z piłką Paweł Giel i dobrze podał do Marcina Kocura, z bramki Górnika wystartował w porę Damian Jaroszewski i tylko dzięki jego sprytowi gospodarze nie otworzyli wyniku. Minutę później kibice przy Oleskiej musieli oglądać "opuszczającego" boisko Sebastiana Deję. Stosujemy cudzysłów, po popularny Dejka ani myślał pogodzić się z decyzją arbitra Jacka Lisa z Katowic, a w zejściu z murawy musiał mu pomóc kapitan opolskiej jedenastki Tomasz Copik. Czym zawinił rozgrywający OKS? - Zachował się brutalnie w stosunku do przeciwnika poza zasięgiem gry (kopnął w nogi przeciwnika) – opisał całą sytuację sędzia w protokole meczowym.

    Osłabieni niebiesko-czerwoni bynajmniej nie spuścili z tonu i mimo gry z jednym zawodnikiem mniej, to oni byli stroną przeważającą do końca pierwszej części gry. W 31. minucie Mateusz Krawiec posłał świetne dośrodkowanie, a strzałem głową zamknął je Kocur. Piłka zahaczyła jeszcze po drodze o nogi Copika, ale stoper OKS fatalnie przestrzelił z kilku metrów. 4 minuty później kolejny raz Kocura oszukał w polu karnym Krawiec. Ta próba "Kotka" minęła jednak słupek bramki ekipy z Wałbrzycha. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy sędzia zmuszony był usunąć z placu gry Sławomira Laska za kolejne ostre zagranie. Chwilę później Jaroszewski załapał futbolówkę po strzale z wolnego w wykonaniu Tomasza Wawrzyniaka.

    Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia

    Na drugą połowę gospodarze wyszli wyraźnie w bojowych nastrojach. Najpierw żółtą kartką arbiter ukarał rozpaczliwie interweniującego poza polem 16-tki Jaroszewskiego, choć wydawało się, że i czerwony kolor indywidualnego upomnienia miałby pełne uzasadnienie. W 52. minucie Odra dopięła swego i piłkę umieściła w bramce gości, ale po kolejnej akcji Krawca z Kocurem chorągiewka sędziego bocznego została podniesiona wyraźnie do góry, co sygnalizowało pozycję spaloną strzelca. W 69. minucie tym razem Kocur podał do Krawca, ale kolejny raz na drodze piłkarzom Dariusza Żurawia stanął Jaroszewski.

    Po dłuższej chwili przestoju w grze obu dziesiątek nastąpiła przełomowa akcja meczu. Podczas kiedy na boisku leżał Wawrzyniak goście ruszyli z kontrą. Dobre podanie dostał wprowadzony z ławki Michał Bartkowiak, który zabrał się z piłką w pole karne Odry i mocnym uderzeniem pokonał Bartłomieja Danowskiego. Warto podkreślić, że była to pierwsza próba pokonania golkipera OKS w drugiej połowie. Oszołomiona ekipa z Opola mogła wyrównać już moment po wznowieniu gry. Jakim cudem Kocur nie trafił do siatki w najlepszej sytuacji meczu – nie wiemy. Nie gorszą indolencją strzelecką już w doliczonym czasie gry popisał się z kolei Bartowiak, który w sytuacji sam na sam z Danowski mocno przestrzelił.

    Zobacz skrót wideo z tego spotkania, a w nim gola dla Górnika Wałbrzych, najciekawsze sytuacje podbramkowe, a także wypowiedzi obu trenerów na konferencji prasowej po meczu.



    Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu


    reklama

    Więcej zdjęć

    Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo]. Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo]. Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo]. Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo]. Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo]. Czerwono przy Oleskiej. Odra przegrywa z Górnikiem 0:1 [wideo].

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 16

    2013-11-11 00:24:19 #1140250
    Zawsze pisałem ze gramy na tyle na ile nas stać.Opole jest stosunkowo biednym miastem więc cieszmy się z tego co mamy.
    [ 0 ]
    2013-11-09 19:48:20 #1139561
    Na tzw.niemieckich wioskach wokół Opola, jest wiele zdolnej młodzieży.Brać ich do Odry.
    [ 0 ]
    2013-11-10 00:51:37 #1139670
    Rozwalil mnie Twoj jezyk M1974P... Hehe :)
    [ 0 ]