Prezydent Opola przeszedł dwie operacje wszczepienia stymulatorów DBS. Teraz czeka go rehabilitacja.(Fot: archiwum)
Leczenie, które od maja przechodzi prezydent Opola to jedna z najnowocześniejszych metod walki medycyny z chorobą Parkinsona. W maju Ryszardowi Zembaczyńskiemu wszczepiono do mózgu specjalną elektrodę DBS (Deep Brain Stimulation), która neutralizuje objawy choroby. Ta zazwyczaj objawia się drżeniem rąk, zwiotczeniem bądź sztywnością mięśni, a także problemami z mową.
W poniedziałek prezydentowi Opola wszczepiono drugie takie urządzenie. Na zabieg Zembaczyński wyczekiwał mocno, bo pierwotnie podkreślał, że do pracy chciałby wrócić właśnie w październiku. - Okazało się jednak, że grupa lekarzy, która ma mnie operować, wyjechała na specjalne szkolenie do Stanów Zjednoczonych i ich pobyt tam nieco się przedłużył – wyjaśniał prezydent na początku miesiąca. W oczekiwaniu na drugą operację prezydent, choć wciąż na zwolnieni lekarskim, pojawił się na wmurowaniu kamienia węgielnego pod fabrykę Polaris.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Stosowanie DBS reguluje urządzenie wszczepiane pacjentowi pod obojczyk. Rehabilitacja po ostatnim zabiegu może potrwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. - Znając prezydenta będzie chciał wrócić do pracy jak najszybciej, ale na pewno nie będziemy go w żaden sposób pospieszać w tej decyzji. Najważniejsze jest jego zdrowie – podkreśla Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola.

W dyskusji: 87
Y