Zarówno Aida Bella jak i Marta Wójcik nie stronię przed obiektywem aparatu. W rozbieranej sesji wzięły jednak udział po raz pierwszy w życiu.
- Projekt wsparcia sportowców pod nazwą "X dni do Soczi", w którym główne zamieszanie wywołał krótki filmik z moim i Marty udziałem, spotkał się z dużym zainteresowaniem mediów. Po tym jak pojawiłyśmy się w kilku programach telewizyjnych zadzwoniła redakcja Playboya – opowiada Aida Bella. - Propozycję oczywiście musiałam przedyskutować z mężem. Razem stwierdziliśmy, że taką propozycje dostaje się raz w życiu – dodaje. Z podobnego założenia wyszła także Marta Wójcik i dzięki temu w listopadowej edycji Playboya zobaczymy opolskie łyżwiarki w obszernej sesji zdjęciowej i przeczytamy wywiady zarówno z Martą jak i Aidą.
W minioną środę w Warszawie obie zawodniczki przez kilka godzin pracowały nad materiałem do magazynu. - Zdjęcia robione były w przemiłej atmosferze i z ludźmi profesjonalnymi w każdym calu. Czułyśmy się jak gwiazdy, wszyscy dbali o to, aby niczego nam nie brakowało i abyśmy się czuły komfortowo w niecodziennej dla nas sytuacji – relacjonuje Bella. - Nie było czasu na żadne powtórki bo na zdjęcia miałyśmy tylko jeden dzień. Obecnie jesteśmy już w Szanghaju, gdzie czekają nas zawody Pucharu Świata – dodaje zawodniczka.
Zobacz także Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
Ostatnią Opolanką, która znalazła się na okładce Playboya była Edyta Górniak (w sumie na okładkach magazynu gościła aż 4 razy). Warto podkreślić, że na odważne sesje zdjęciowe w ostatnich latach zdecydowało się sporo innych polskich sportsmenek – m.in. tenisistka Marta Domachowska, siatkarki Milena Radecka i Anna Werblińska, a także florecistka Sylwia Gruchała.







W dyskusji: 139