- Autor: Greg
- Wyświetleń: 4703
- Dodano: 2013-09-06 / 15:08
- Komentarzy: 32
51-latek zatrzymany za kradzież "broni"
W poniedziałkowy poranek mieszkanka Głogówka zaalarmowała funkcjonariuszy policji informując, że jej 51-letni znajomy ukradł należące do jej ojca przedmioty przypominające broń palną. Kobieta nie wiedziała, jakie dokładnie były to przedmioty, a ze względu na podeszły wiek jej ojca kontakt z nim był utrudniony.
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. 51-latek wpadł w ręce policjantów kilka godzin później. W trakcie przeszukania mieszkania mężczyzny, funkcjonariusze znaleźli dwie jednostki broni oraz sześć sztuk amunicji. Okazało się, że skradziona przedmioty to rewolwer alarmowy i pistolet hukowy - nie będące bronią palną.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Mieszkaniec gminy Głogówek usłyszał zarzut kradzieży, do którego się przyznał. W chwili zatrzymania miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 32
Ale niektórzy mają w tych łbach.Takie coś zabierać..Pewnie polować na jelenie odjechał.W weekend nalepiej biorą na hukówki.Natomisat broń palna pownnina być do posiadania w domu bez możliwości wynoszenia jej na podwórze.Może się przydać choćby do autoeutanazji we w miarę cywilizowany i nie wzbudzający niezdrowej sensacji sposób.Jak zabraknie kasy na leczenie raka, a ból już się znudzi.Na zawsze zapamiętam jak kolega.Syn Policjanta zabrał tacie p64 z domu i poszliśmy pokazać do innego kolegi.Afere miał po tym przeokrutną.Aż nie chciał mówić.Nikt nie odniósł ran (kolega tylko siniaki), ani nie poniósł śmierci.Ale wspomnienie jest :-) Po 13 i 14 lat mieliśmy wtedy i to był pierwszy kontakt z bronią palną w moim życiu.Niestety bez strzelania wtedy :->