- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4831
- Dodano: 2013-03-23 / 21:40
- Komentarzy: 68
Odra Opole zremisowała z Górnikiem Wesoła Mysłowice
Ale po kolei. Obie jedenastki podchodziły do tego spotkania prowadzone przez trenerów, którzy w swoim CV mają ogromny staż na piłkarskich boiskach jako zawodnicy. Dariusz Żuraw, szkoleniowiec Odry z powodzeniem występował na pozycji stopera w Bundeslidze, a Wojciech Grzyb - trener Górnika Wesoła Mysłowice zaliczył ponad 300 meczów w polskiej Ekstraklasie. Obie drużyny jeszcze przed meczem podkreślały, że nie chcą kolejnego tygodnia zwlekać z inauguracją futbolowej wiosny. Za piłką bardziej chyba stęsknili się jednak goście ze Śląska, bo to oni od początku sobotniego spotkania narzucili gospodarzom trudne warunki gry. Wysoki pressing w środku pola przyniósł efekt w 14. minucie, kiedy błąd w defensywie zaliczył Tomasz Copik, kapitan OKS. Z kolei kapitan Górnika – Andrzej Buchcik nie czekając długo huknął na bramkę Odry z około 20 metrów i nie dał szans Bartłomiejowi Danowskiemu, golkiperowi niebiesko-czerwonych.
Gospodarze wyraźnie podrażnieni stratą gola próbowali szybko odrobić straty. W 21. minucie niecelny strzał z linii pola karnego oddał Adam Setla. W 30. z niewiele dalszej odległości przymierzył Tomasz Wawrzyniak, a Robert Maciejowski, bramkarz gości z najwyższym trudem sparował piłkę nad poprzeczką. Chwilę później po rzucie rożnym do sytuacji strzeleckiej doszedł Copik, ale i tym razem Maciejowski zachował czyste konto. Statystykę strzałów w pierwszej części gry poprawił jeszcze gospodarzom Sebastian Deja, ale nie sprawił nim Maciejowskiemu żadnych kłopotów.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Nie wiemy co swoim podopiecznym powiedział w przerwie trener Dariusz Żuraw. Wiemy jednak, że najwyraźniej podziałało bo w 53. minucie Deja zabrał się z piłką na wysokości połowy boiska, przebiegł z nią kilkanaście metrów mijając rywali i z prawego narożnika pola karnego przymierzył w lewą część bramki Górnika. Bramkarz gości wyciągnął się jak struna, ale tym razem jego ofiarna interwencja nie pomogła a pomocnik OKS wraz z kolegami z zespołu cieszył się z wyrównania stanu meczu na 1:1. 2 minuty później w podobnej sytuacji znalazł się Setla, ale zamiast uderzać prawą nogą przełożył piłkę na lewą i rywalom jego strzał nie zagroził. Po godzinie gry Odra powinna prowadzić 2:1. Powinna, bo lewą stroną przedarł się kapitalnie Mateusz Cieluch i posłał silne podanie wzdłuż pola karnego, ale piłka minęła kilku zawodników w tym Michała Filipowicza, który był „o włos” od skierowania jej do bramki.
Goście przy takim naporze Odry ograniczali się do kontr. Po jednej z nich, w 72. minucie byli bliscy zdobycia kolejnego gola w meczu. Podanie na lewe skrzydło dostał wówczas Adrian Lesik. Napastnik Górnika uderzył bardzo precyzyjnie, w lewy róg bramki OKS, ale Danowski fenomenalną paradą wyratował swój zespół. O 3 punkty Odra walczyła do ostatniej akcji. Już w doliczonym czasie gry rzut wolny z około 25 metrów wykonywał Deja. Pomocnik OKS wstrzelił piłkę w pole karne, a ta dotarła do Copika. Kapitan niebiesko-czerwonych zdecydował się na uderzenie głową, ale futbolówka przeleciała tuż nad spojeniem poprzeczki rywali. Po tej akcji arbiter zakończył sobotnie zmagania przy Oleskiej, a piłkarze przy – 7 stopniach Celsjusza szybkim truchtem udali się do szatni.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast





W dyskusji: 68
• psychoterapia indywidualna dorosłych
• psychoterapia dzieci i młodzieży
• terapia małżeństw i par
• konsultacje psychologiczne
• wsparcie psychologiczne w kryzysie
• szkolenia i warsztaty psychologiczne
Częstotliwość spotkań zależy od rodzaju i głębokości zgłaszanego problemu. Najczęściej jest to jedno spotkanie tygodniowo. Sesja trwa 50 minut.
ul. Kołłątaja 11/24a 45-064 Opole
tel. 500 697 088