Pobity mężczyzna początkowo nie chciał zgłaszać zawiadomienia o pobiciu, zrobił to dopiero dziś rano.
Akcja miała miejsce wczoraj około godziny 17:30 na osiedlu Chabrów w Opolu.
- 31-latek został zaatakowany przez byłego partnera dziewczyny. Uderzył go metalową rurką w twarz, po czym wciągnął kobietę do mieszkania i zamknął drzwi - mówi podinsp. Maciej Milewski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
Na miejsce przyjechali policjanci, by wyjaśnić spór. Na wezwanie policji mężczyzna otworzył drzwi.
- Policjanci legitymując lokatora mieszkania ustalili, że 26-latek jest poszukiwany do odbycia kary w więzieniu. Skazano go na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności za stosowanie gróźb karalnych - dodaje Milewski.
26-letni mężczyzna został przewieziony z mieszkania prosto do zakładu karnego. Zaatakowany 31-latek złożył dziś zawiadomienie o pobiciu.


W dyskusji: 135
- Setka i zakąska.
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę.
Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy.
Gość więc wybrał się w niedzielę z całą rodziną do tej restauracji.
Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino a on zamówił pół litra.
Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc, że to na koszt firmy.
Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:
- Panie starszy, piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste. Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Tak widzę.
- No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on piepzry moją żonę a ja jego interes.
- Macie jakiś skuteczny środek na odchudzanie?
- Tak. Plastry.
- A gdzie się je przykleja?
- Na usta.
- Ależ siostro, to niemożliwe. Nie ma takiej dolegliwości.
- To proszę zobaczyć - przerywa mu zakonnica i ściąga bieliznę.
Lekarz patrzy... faktycznie coś tam jest. Drapie się w głowę, patrzy bliżej... No znaczki pocztowe w majtakch, jak wół! Patrzy jeszcze bliżej i wreszcie się uśmiecha.
- Droga siostro, to nie znaczki. To naklejki z bananów! ;)
"Kochanie,
Nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów.
Jesteś moim skarbem.
Twój mąż,
Staś"
Na co żona odpowiedziała:
"Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.
4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy...
5. Inne wydatki - 40 całusów.
Nie martw się o mnie, mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca.
Czy mam to samo zaplanować na kolejny miesiąc? Daj proszę znać!
Twoja najdroższa,
Hela":)
- Tyłeczek masz zgrabny, cycusie też niczego sobie... eesz... ale, żebyś ty chociaż troszkę obca była...
a co to jest,to zielone,włochate o tu?
sprzedawca zdziwiony ale odpowiada:kiwi
to poproszę kilogram ale każde osobno zapakować..
.sprzedawca zdziwiony ale myśli klient nasz pan i pakuje
blondi:a co to jest to za panem,to fioletowe?
sprzedawca ponownie wywraca oczami:no to są węgierki,śliwki...
blondi:to wezmę kilogram ale każdą osobno zapakować
sprzedawca wkurzony pakuje ten kilogram
blondi:a to,o tutaj to czarne,te ziarenka???
sprzedawca:mak,kulfa,ale nie na sprzedaż:)))
- Patrz, Benedykt XVI...
Na to druga:
- A Kubica który?
Szatniarz pyta:
- Na jeden numerek?
- Nie, na kawę. - odpowiada facet.
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.:)
To był mój pierwszy raz.
Wiedziałem, że też tego chcę.
Była piękna noc.
Byliśmy tylko we dwoje.
Jej oczy były niebieskie.
Jej skóra była ciepła.
Nie wiedziałem jak pieścić jej sutki, ale starałem się jak mogłem.
Słyszałem jej szybki oddech, lekko drżała, a serce biło mi coraz szybciej.
Po chwili biały nektar - popłynął.
Wiedziałem, że mi się udało.
Po raz pierwszy w życiu wydoiłem krowę!
P.S. Z dedykacją dla rolnika ;)
Blondynka mówi:
- O nie, przyjechał mój mąż z bukietem kwiatów. Będę musiała dać mu d*py.
Brunetka:
- A co, wazonu nie macie?
Na to odzywa się żona:
- Rób tak dalej, a niedługo nie będziesz miał żadnych przyjaciół.
- No, jak będą bąbelki to ślub unieważniamy...;)
- Lustereczko, lustereczko powiedz przecie - kto ma największego ch*** w świecie?
- Ja! - odzywa się kwaśno małżonka.....;p;p
- Kochanie mam dzisiaj spotkanie służbowe i wrócę trochę później.
- Znam te twoje spotkania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!!
Nic gorzego na swiecie ,nie przytrafia sie nam.
;)