- Autor: Greg
- Wyświetleń: 16886
- Dodano: 2013-03-15 / 14:23
- Komentarzy: 59
Dwa opolskie szpitale ukarane za naprzemienne dyżury oddziałów ratunkowych
Kontrolę przeprowadzono w listopadzie ubiegłego roku po doniesieniach prasowych, informujących o praktyce pełnienia przez oba opolskie szpitale „ostrego dyżuru” na przemian, co drugi dzień.
Z ustaleń urzędników NFZ wynika, że oba szpitale przyjmowały pacjentów codziennie, jednak „ostry dyżur” na oddziałach: chirurgicznym, ortopedycznym i chorób wewnętrznych był prowadzonych na przemian.
Zobacz także CBŚP i Straż Graniczna uderzyły w grupę czerpiącą korzyści z cudzego nierządu
W sytuacjach, kiedy pacjent wymagał np. pomocy chirurgicznej, a Szpital Wojewódzki w tym dniu nie miał „ostrego dyżuru” w tym zakresie, pacjent był odsyłany do szpitalnego oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Centrum Medycznego, pełniącego w danym dniu „ostry dyżur chirurgiczny”.
Ponadto NFZ tłumaczy, że według przepisów prawa nie istnieje pojęcie „ostrego dyżuru” – każdy szpital pracuje całodobowo, a karetka powinna wieźć chorych do najbliższego szpitala.
Kontrola wykazała, że w listopadzie ubiegłego roku 45 pacjentów zgłosiło się zarówno do jednego jak i drugiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Pacjenci byli informowani o pełnieniu „ostrego dyżuru” przez dany Szpital jak również byli przekazywani pomiędzy oddziałami szpitalnymi zgodnie z harmonogramem „ostrych dyżurów” . Ponadto wykazano też, że co drugi dzień w Szpitalu Wojewódzkim nie było na bloku operacyjnym dyżurnego lekarza anestezjologa.
Kontrolerzy zwrócili też uwagę na niezabezpieczenie transportu sanitarnego pacjentom, których „odsyłano” do innego szpitala. - Zarówno przekazywanie, a zwłaszcza „odsyłanie” pacjentów do innego szpitala z powodu braku „ostrego dyżuru” niesie za sobą zagrożenie zdrowia, a czasami nawet życia – stwierdził biegły lekarz specjalista, powołany do wydania opinii przez kontrolerów.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
We wnioskach po kontroli zalecano natychmiastowe zlikwidowanie naprzemiennego pełnienia tzw. "ostrych dyżurów" przez oba szpitale, wprowadzenie całodobowego dyżuru anestezjologa na bloku operacyjnym w Szpitalu Wojewódzkim, a także - w przypadku konieczności przekazania pacjenta do innego szpitala - przewóz karetką.
Szpital Wojewódzki w Opolu oraz Wojewódzkie Centrum Medyczne zostały ukarane przez NFZ finansowo - każda z placówek musi zapłacić po 18 500 złotych.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 59
Ja też chciałam chronić posadę dla dobra rodziny ale nie mogłam słuchać i patrzyć na wszystko. Daawno odezwałam się, nic nie zadziałało a ja Straciłam pracę lecz cieszę się, że nareszcie powoli się coś dzieje.
Opole zawsze było jest i będzie dnem i pięć metrów mułu pod względem opieki medycznej... no bo jaki porządny lekarz chce pracować na wsi ?
Może wreszcie da im to do myślenia. Bo póki co zamiast szpital być dla pacjenta to pacjent jest dla szpitala. Tylko kasa się liczyła.
Powinni przetrzepać oba szpitale zanim dojdzie do kolejnej tragedii jaka miała miejsce ostatnio jak zmarł facet szwędając się po szpitalu. Najgorsze jest to, że nikt z tym nic nie zrobi zanim nie trafi na kogoś znanego podobnie jak w przykładzie naszej porodówki i opolskim ciężarowcu. Od tego czasu trochę się zmieniło w szpitalu położniczym... ale tylko w położniczym!