Nie wszyscy podzielają zdanie Władysława Kuryło co do wątpliwego prawa do nieruchomości spadkobierców Maksa Merkela.
Dziś w południe przed kamienicą przy ul. 1 Maja 71 manifestowało kilku jej lokatorów oraz członkowie i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości. Mieszkańcy skarżą się na obecnych właścicieli budynku - spadkobierców Maksa Merkla, który w 1941 został właścicielem budynku. Po zakończeniu II wojny światowej w budynku zamieszkali przesiedleńcy z kresów wschodnich - wśród nich pan Kuryło. Po procesach sądowych w 1995 roku sąd uznał własność prywatną Maksa Merkel, ustanawiając Skarb Państwa właścicielem niewielkiego ułamka całej nieruchomości.
Jeden z lokatorów - Władysław Kuryło - od kilkunastu lat walczy o to, by władze samorządowe zainteresowały się aktami własności budynku i zbadały, czy Maks Merkel otrzymał budynek zgodnie z prawem.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
- Zadziwiające jest to, że pan Kuryło jako osoba prywatna od lat próbuje wyręczyć władze samorządowe w walce o mienie Skarbu Państwa - mówi Sławomir Kłosowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Do Opola przyjechał dziś Piotr Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu by spotkać się z prezydentem Opola Ryszardem Zembaczyńskim i namówić go do ponownego zbadania stanu prawnego spornej kamienicy. - Nikt nie kwestionuje praw spadkowych po Maksie Merklu, ale nikt w procesie spadkowym nie może zdobyć więcej praw niż miał poprzednik - mówi Andrzejewski zaznaczając, że mówi to jako prawnik, a nie sędzia Trybunału. Podnosi też, że jedynym dowodem na przyznanie własności rodzinie Merkel jest wpis do księgi wieczystej, który został dokonany bez żadnej podstawy prawnej, bez dokumentu - choćby umowy.
Przedstawiciel ratusza odpowiada, że sprawa jest zamknięta. - Prezydent Opola nie będzie wnosił o uchylenie postępowania spadkowego, bo ze wszelkich znanych nam źródeł wynika, że pan Merkel przejął nieruchomość zgodnie z prawem. Sprawdzaliśmy dokumenty Archiwum Państwowego oraz Wydziału Ksiąg Wieczystych - tłumaczy Aleksander Rogowski, kierownik referatu nieruchomości skarbu państwa Urzędu Miasta Opola.
Sporna kamienica w centrum Opola jest warta ponad 4,5 miliona złotych.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach




W dyskusji: 78
Po wojnie nastąpił inny ustrój.
Trudno jednoznacznie określić co komu i ile się należy.
Na pewno więcej osób się skrzywdzi oddając majątki Niemcom.
Niemcy w rzeszy dostawali odszkodowania za zostawione tutaj mienie, a co najistotniejsze to oni na nas napadli!!!! więc to, że darowano im życie to powinno wystarczyć.
Przybysze za wschodniej granicy dostali wielkie ,,g" od państwa a teraz jeszcze chcą ich na ulicę wyrzucić.
Kto rozpoczął wojnę i mordowanie ludzi jak nie Niemcy
Niemcy niech sobie siedzą u siebie
Polska jest Polska i nie oddawajmy tego o co nasi dziadkowie i ojcowie walczyli
Jeszcze raz mówię Niemcy precz od Polski
Z tego co się orientuję w Czechach nie było żadnego oddawania,był inny ustrój,wszelki majątek przejął Skarb Państwa i koniec.
Teraz odszukujemy pociotków nieżyjących właścicieli,a ludzi,którzy mieszkają od lat wywalamy na bruk.
Chore to wszystko.