Propozycje "festiwalowego ciastka" oceniał będzie m.in Adam Czapski, opolski fryzjer znany z występów w kulinarnych show.(Fot: Dżacheć)
- Konkurs pod hasłem „Z nutką słodyczy” skierowany jest do firm, które mają swoje cukiernie w Opolu. Chcemy, aby stworzyli oni ciastko, które będzie nie tylko smaczne, ale też posłuży promocji stolicy polskiej piosenki – podkreśla Ewa Duda, naczelnik biura promocji opolskiego ratusza. - Wybrany wypiek będzie sprzedawany we wszystkich cukierniach w Opolu, przy Miejskiej Informacji Turystycznej czy ZOO, a także podczas festiwalu. Chcemy, aby ciastko było niemniej popularne niż rogale marcińskie – dodaje Duda.
Aby wybrać idealny do promocji wypiek biuro promocji ogłosiło konkurs do którego cukiernicy mogą się już zgłaszać. Lista propozycji zostanie zamknięta 8 marca. Wówczas do akcji wkroczy jury do którego ratusz zaprosił m.in. Adama Czapskiego, fryzjera z Opola, który jest częstym gościem programów kulinarnych. - Mam nadzieję, że będzie z czego wybierać. Jestem łasuchem, więc do udziału w tym przedsięwzięciu nie trzeba było mnie długo namawiać – żartuje Czapski. - W jury pojawi się jeszcze znana osobowość kulinarna, ale tego jeszcze nie chcemy zdradzać – mówi Aleksandra Śmierzyńska z biura promocji ratusza.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Zgodnie z założeniem konkursu mogą się do niego zgłaszać firmy posiadające cukiernię w Opolu, ale niekoniecznie z samego miasta. Z laureatem plebiscytu, który ma być znany 14 kwietnia ratusz podpisze umowę na pozyskanie receptury.

W dyskusji: 396
- Ty, słuchaj - jesteś gejem?
- Jestem.
- A masz garnitur od Armaniego?
- Nie mam...
- A masz chociaż buty od Gucciego?
- Też nie mam...
- To ty zwykły pedał jesteś!;)
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
- choć się pobzykamy
- no co ty, tu jest za dużo ludzi...
- ale nikt nie zwraca uwagi.Sam popatrz...
Gej wstał i głośno zapytał
- Czy ma ktoś z państwa długopis ?!!!!
Zaden z pasażerów się nie odezwał więc chłopięta zabrały się za siebie.W trakcie wysiadania stuardesa zauważyła ze jeden facet jest obrzygan..
- Dlaczego nie poprosił pan o torebkę ??
- Nie jestem głupi... jeden poprosił o długopis to go wydymali ...
Szanowni pasażerowie, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30%.
Już wyrzuciliśmy cały możliwy balast. Abyśmy mogli
Szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku musimy poświęcić
Część podróżnych. Nie będziemy nikogo dyskryminować ani ze
Względu na kolor skóry, narodowość ani seksualną orientację.
Dlatego musimy być sprawiedliwi i idziemy według alfabetu. Do drzwi
wyjściowych natychmiast niech się skierują:
Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, cyganie, czarni,
Następnie homoseksualiści...
I co ?
Jak to co, dostał torbą w łeb i pudrem po oczach ;)
- Wnerwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest gejowskie i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź!!! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, kurka, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, geju, Ryszard...
- Panowie, dogadajmy się jakoś. Mam od cholery punktów karnych. Dam wam kasiorę za lusterko i robociznę i będzie po sprawie.
Na to jeden z gładkich chłopców zwracając się do partnera:
- Maks, dzwoń po policję.
- Ale spokojnie, panowie. Oddam wam kasę. Stać mnie.
- Maksymilianie nie gap się, tylko dzwoń po policję.
Widząc nieprzejednaną postawę Maksymiliana i jego partnera, łysy sterydowiec rzucił odchodząc:
A ch... wam w dupa!
- Maksymilianie, wyłącz telefon. Pan chce negocjować.
- To co, jedziemy do ciebie?
- No spoko.
- To twój samochód?
- Tak.
- Mogę prowadzić?
- Jasne. Łap kluczyki...
Koleś wyjeżdża z parkingu. Ociera bokiem samochodu o ścianę. Potem o sąsiedni samochód. Kasuje parkometr. Wyjeżdża pod prąd. Prawie wali na czołówkę...
- Jezus Maria!!! Co TY ROBISZ?!
- Chciałem ci pokazać, jak bardzo jestem kobiecy...
i kilku piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
Pierwszy:
Bardzo się balem, ze mój syn będzie niedorajda. Zaczynał od
mycia samochodów. Kiedyś ktoś dal mu szanse, zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, ze po pewnym czasie wykupił firmę. Dziś jest wielkim biznesmenem i ma tyle pieniędzy, ze kupił swojemu najlepszemu przyjacielow mercedesa na urodziny.
Drugi:
- Ja tez się balem, ze mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał
jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dal mu szanse, syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, ze swojemu najlepsze przyjacielowi kupił na urodziny luksusowa wille.
Trzeci:
Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w
budynku giełdy. Ale ktoś dal mu szanse, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie mnóstwo pieniędzy, cały świat leży mu u stop . A swojemu najlepszemu przyjacielowi dal na urodziny milion dolców.
Tymczasem z toalety wraca czwarty pan.
Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na co on opowiada:
Mój syn to dopiero kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako
fryzjer i jest nim do dziś, już od 15 lat. Co gorsza - lubi tylko
chłopców i ma ich całą masę, co raz to jakaś nowy gej go
obściskuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłopak
dał mu na urodziny mercedesa, drugi - wille, a trzeci - milion dolarów.
— Co się stało? Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa, pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć, chcecie emigrować na stare lata?
— To z powodu homoseksualizmu.
— Przecież u was z tym wszystko w porządku!
— U mnie w porządku, ale widzę co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali. Za Chruszczowa wsadzali do paki. Za Breżniewa — przymusowo leczyli. Za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny. To ja chcę wyjechać, póki jeszce nie jest obowiązkowy ;) Ciacia neta mam na abonament więc się nie martw ;p
Spamerze roku po chyy to sie stoi w wodzie!
Ty naprawdę musisz Cierpieć, jak mi Cię bardzo szkoda..;((
Olenka ojejku jak On musi teraz cierpieć biedny Hubciu ...***********Odp:TAAAAK CIERPIĘ STRASZNIE!!!!!...:D:D:D:D:D:D:D:D
aness1983: Napisała postów [459], status [starszy pismak]
Hubciu no nic na to nie poradzę ,że masz małego ptaszka udowodniłeś to sam pisząc o swoim mega wypasionej furmance a wiesz doskonale że auto jest przedłużeniem męskiego Ego ***********..Niestety nic na to nie poradzę...ceirpię strasznie!!!:D:D:D:D:D:D
aness1983: Napisała postów [460], status [starszy pismak]
Oleńka może znajdziemy dla Niego jakiegoś specjalistę przecież chłop się wykończy nerwowo heheheh ...............TAK!!!!!!!!!!!.... to było śmieszne !!!! :D:D:D:D:D
Może charciarek niech oceni albo ludzie klienci!!