Choć ratusz cały czas ma problemy z dopięciem budżetu na 2013 rok to bez problemu znalazły się pieniądze na nagrody dla urzędników. Ich łączna pula to prawie pół miliona złotych.(Fot: archiwum)
Od niecałych 600 złotych do ponad 1200 złotych. To przedział nagród, które wraz z końcem tego roku trafią na konta 500 urzędników opolskiego ratusza. Na najmniejsze bonusy mogą liczyć szeregowi pracownicy poszczególnych wydziałów. Nieco więcej otrzymają ich przełożeni, a pula 1200 złotych zarezerwowana jest m.in. dla zastępców prezydenta Opola. - Uważam, że urzędnicy dobrze wykonują swoją pracę i zasłużyli na te nagrody. Ich pracę oceniali naczelnicy wydziałów i na tej podstawie podjąłem decyzję o przyznaniu nagród – wyjaśnia Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola. - Jako szef mam nie tylko wymagać, ale też nagradzać, motywować do lepszej pracy – podkreśla Zembaczyński.
Pozostaje jednak pytanie, czy prawie pół miliona złotych z miejskiej kasy na nagrody to przyzwoity ruch w sytuacji, kiedy ratusz lawinowo tnie wydatki budżetowe w wielu dziedzinach życia w Opolu i na każdym kroku podkreśla, że tak dopiętego budżetu nie było w stolicy Opolszczyzny od lat. - W funduszu płac ratusza pojawiły się oszczędności, o które od początku tego roku apelował pan prezydent. Ograniczano delegacje, wyjazdy służbowe, a w sytuacji kiedy któryś urzędnik chorował, jego pracę wykonywali często koledzy i koleżanki bez konieczności zatrudniania dodatkowych umów na zastępstwa – przekonuje Donata Gajewska, sekretarz opolskiego ratusza. - W tym roku nie przeprowadzaliśmy też podwyżek wynikających z poziomu inflacji – dodaje.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Nie wszyscy urzędnicy w Opolu mogą jednak liczyć na taką hojność przełożonych. - Biorąc pod uwagę naszą sytuację budżetową nie było nawet mowy o nagrodach. Oprócz decyzji o emisji obligacji na kwotę 12 milionów złotych planowane są oszczędności w urzędzie i podległych mu jednostkach – informuje Violetta Ruszczewska, rzecznik prasowy marszałkostwa. Z kolei w urzędzie wojewódzkim tylko część pracowników może liczyć na nagrody. Wszyscy urzędnicy wojewody otrzymali za to bony zakupowe o wartości od 150 do 200 złotych.


W dyskusji: 101
Mamy kryzys nie dośc ze pierdza w stołki i wala gruchy na państwoych stołkach to jeszcze tyle pieniedzy dostaja a ja musze zapierd... ja osioł na tym mrozie, a na świeta jedyne co dostane to to uścisk dłoni szefa. Ząbek daj spokój za te pieniądze buduj mieszkania komunalne! Wstyd i złodziejstwo
jak juz dac to po 100 max 200zł a nie w tysiacach kazdy tak samo .
Teraz niech zamieni sie z tym co zarabia 1400zł i ma 2 dzieci na utzymaniu a nam zabiera . Wstyd Panie Zębaczynski!