- Autor: Mat
- Wyświetleń: 19956
- Dodano: 2012-10-26 / 13:25
- Komentarzy: 355
Opolanka miała dług. W nocy, na oczach dzieci zabrano ją do aresztu
- Było już po 22.00. Dzieci już spały kiedy ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że to policja, która ma nakaz sądowy doprowadzenia mnie do aresztu. Zdębiałam bo nie wiedziałam kompletnie o co chodzi – opowiada pani Joanna, która prosi o nie ujawnianie jej nazwiska. - Po rozmowie wyszło, że mam do zapłacenia 2,250 złotych długu, który co prawda umorzył mi komornik, ale potem zostało to zamienione na 25 dni aresztu. Tylko, że ja nic o tym areszcie nie wiedziałam. Żyłam w przeświadczeniu, że skoro nie miałam dochodów i majątku i na tej podstawie komornik umorzył dług to sprawa jest zamknięta. Nikt nie informował mnie, że jest inaczej przez bodaj rok czasu – dodaje kobieta.
Kobieta nie stawiała oporu policjantom, ale miała poważne obawy co do losu swoich dzieci. - Nie miałam ich z kim zostawić. Policja nie zgodziła się na to żeby zostały pod opieką przyjaciółki. Kiedy poprosiłam szwagierkę z Wrocławia, nie chcieli zaczekać godzinę aż dojedzie do Opola. W panikę wpadłam kiedy dowiedziałam się, że Julka (2 lata) i Kubuś (6 lat) mają zostać rozdzieleni – relacjonuje opolanka. - Kategorycznie odmówiłam i zażądałam, żeby dzieci nie rozdzielano. Ostatecznie trafiły do rodziny zastępczej a ja do aresztu. Noc spędzona w celi była czymś strasznym. Nigdy nie miałam konfliktu z prawem, choćby mandatu. Nie zmrużyłam oka cały czas myśląc o dzieciach – opowiada kobieta.
Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO
Areszt pani Joanna opuściła następnego dnia, po tym jak jej matka przebywająca za granicę poprosiła sąsiadów o wpłacenie zaległych 2250 złotych. Jeszcze tego samego dnia kobieta odebrała dzieci od rodziny zastępczej. - Chciałam z całego serca podziękować sąsiadom, bo gdyby nie oni, to kto wie ile ta sytuacja by trwała. Do policjantów mam żal, bo chyba sami zapomnieli, jak to jest mieć dzieci – podsumowuje opolanka.
Policja tłumaczy, że wykonywała tylko zarządzenie sądu. - Funkcjonariusze jadąc do mieszkania osoby, którą mają doprowadzić do aresztu nie mają wiedzy, czy kobieta ma dzieci, czy jest zamężna, z kim mieszka - tłumaczy podinsp. Maciej Milewski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Policjanci dali kobiecie czas, by spróbowała ściągnąć na miejsce członka rodziny, który mógłby zaopiekować się dziećmi. Nie udało się to, dlatego zdecydowano o przekazaniu dzieci pod opiekę pogotowia opiekuńczego - dodaje Milewski. - My nie dyskutujemy nad tym, czy sąd ma rację czy nie. Egzekwujemy tylko jego postanowienia. Na zatrzymanie policjanci wybierają taką godzinę, by zastać w domu daną osobę - tłumaczy rzecznik.
Postawie policji dziwi się z kolei rzecznik sądu Waldemar Krawczyk. - Nie chcę komentować działań policji, ale we wszystkim trzeba mieć na względzie człowieczeństwo - mówi sędzia Waldemar Krawczyk. Dodaje też, że wezwania do stawienia się w sądzie były wysyłane dwukrotnie i dwukrotnie nie zostały odebrane. - Jeśli w trakcie postępowania osoba zmienia miejsce zamieszkania, powinna niezwłocznie zawiadomić o tym sąd. W tym przypadku tak się nie stało - mówi Krawczyk.
W sprawie wypowiedział już premier Donald Tusk. - Wyjaśnimy - i to w ciągu godzin, a nie w ciągu dni - każdy szczegół tej bulwersującej sprawy. Będzie tego żądać cała Polska - mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej, transmitowanej na antenie TVN24.
Zobacz także Tragiczny początek wakacji w Opolu. Z kamionki Piast wyłowiono ciało mężczyzny
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 355
<br>Dzień w Polsce...
W dzisiejszych czasach ciezko o prace a jesli ktos ma kredyt (policjant) i zostaje zwolniony za nie wykonanie rozkazu postawcie sie w ich sytuacji.
Jednym słowem z urzedem skarbowym nikt jeszcze nie wygrał oraz z polskim chorym prawem
OBARCZAJCIE WINĄ POLITYKÓW