Bardzo wygodny, a do tego jakie widoki z okna - mówił ze śmiechem na ustach prezydent Ryszard Zembaczyński wychodząc z próbnego wagonika.
Na każdym z przystanków czeka na nas od trzech do pięciu wagoników. Po wejściu do środka wkładamy specjalną kartę do czytnika i na dotykowym ekranie wybieramy miejsce docelowe. Po potwierdzeniu wagonik podnosi sie na wysokość dziesięciu metrów i z prędkością 50 kilometrów na godzinę, po metalowych szynach dowozi nas do celu. W czasie jazdy możemy posłuchać radia, pooglądać telewizję, czy nawet... zmierzyć ciśnienie krwi. Wszystko oczywiście w klimatyzowanym pomieszczeniu. W każdym z nich zmieści się jednocześnie pięć osób. Czego jeszcze chcieć? To prawdziwe taksówki, tyle że o kilka poziomów wyżej a do tego w znacznie bardziej dostępnej cenie porównywalnej do komunikacji miejskiej.
Tak już niebawem może wyglądać komunikacja w Opolu za pomocą Mistera.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej konstruktor długo wymieniał zalety pomysłu. - Przede wszystkim jest to trzeci wymiar, nad zakorkowanymi ulicami, dodatkowo ruch odbywa się bezkolizyjnie, a wszystko to nieporównywalnie tańsze w budowie, a co najważniejsze także w utrzymaniu. Koszt przejazdu kilometrowego odcinka przez jedną osobę to koszt... 1 grosza - przekonywał Mikosza.
Inżynier ma pełne poparcie prezydenta, oraz Rady Miasta. Pomysł popiera także duża część Opolan, choć wielu patrzy na niego póki co z niedowierzaniem.
- Nie ma żadnych obaw. To prostsze niż latanie i dużo bardziej bezpieczne. W konstrukcji wykorzystujemy tylko i wyłącznie to, co jest już powszechnie znane. Nie ma żadnych rewolucji technologicznych, a jedynie ewolucja - mówił inżynier.
Opole jest jedynym miastem w kraju, które zgodziło się na realizację projektu. - Nie mamy nic do stracenia, bo nie musimy wydawać na to pieniędzy. Wszystko ma sfinansować szwedzki inwestor - tłumaczył Mirosław Pietrucha - rzecznik prezydenta Opola.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Jeśli się uda, to Opole oprócz mniejszych korków na ulicach, będzie miało niewątpliwą atrakcję turystyczną. Na świecie podobne konstrukcje funkcjonują w dwóch miejscach, jednak w dużo mniejszym i prostszym zakresie. Jedna na lotnisku, druga zaś dowozi hotelowych gości do stoku narciarskiego.
No i rzeczywiście wydaje się, że na kolejce Opole może tylko zyskać. Nie pozostaje więc nic innego jak czekać na pierwsze efekty.
Jeszcze dzisiaj wieczorem prototypowy wagonik Mistera zawiśnie na wysokości ok 4 metrów, na opolskim rynku. Tam można go zobaczyć z bliska.







W dyskusji: 99
Postoją w korkach ( bo komunikacja naziemna hehe jest w tym mieście do niczego )zostawią swoje bryki, na wirtualnych parkingach i z błogim uśmiechem, szczęśliwi wsiądą do gondol i polecą w siną daaaaaal...
do wirtualnego hotelu...bo mamy też ich dostatek...a tak w ogóle to wszystko...my tu mamy...tylko narzekamy i włodarzom kłody pod nogi rzucamy...a oni biedni tak się starają, żebyśmy byli szczęśliwi...hahaha paranoja w tym mieście.
W razie czego mozna taką gondole unieruchomic, lub sprowadzic w okreslone miejsce gdzie na sprawce beda czekały odpowiednie sluzby ;>