- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3131
- Dodano: 2012-10-14 / 16:00
- Komentarzy: 15
Seria przerwana. Odra przegrała w Bielsku – Białej 0:2
Stałoby się tak gdyby w trzeciej minucie Paweł Wasilewski wychodzący sam na sam z Rafałem Zieliński zachował odrobinę zimnej krwi i pokonał bramkarza Stali. Napastnik Odry akcję zakończył jednak fatalnie – anemicznym uderzeniem, które golkiper gospodarzy sparował na rzut rożny. W 15. minucie po rzucie rożnym i dośrodkowaniu Sebastiana Deji głową uderzał Tomasz Wawrzyniak, ale i tym razem górą był Zieliński. W odpowiedzi BKS wyprowadził w 21. minucie groźną kontrę. Doskonałe podanie od Marcina Kocura otrzymał Maksymilian Wojtasik, który zdołał minąć wychodzącego z bramki Marcina Fecia, ale zamiast wykańczać akcję z ostrego kąta podał piłkę w pole karne i na tym zagrożenie się skończyło.
Na zadanie pierwszego ciosu gospodarze potrzebowali niewiele ponad 10 minut więcej. W 34. minucie niemal z połowy boiska z rzutu wolnego w pole karne Odry dośrodkował Łukasz Antczak. O piłkę walczyli wspólnie Kocur oraz Tomasz Copik, kapitan OKS. „Praca rękoma” dostrzegalna w tej sytuacji ze strony popularnego „Copy” została „doceniona” przez arbitra podyktowaniem rzutu karnego... dla bielskiej Stali. Do piłki na 11. metrze podszedł Damian Zdolski, którego uderzenie zdołał zatrzymać jeszcze Feć, ale przy dobitce Adriana Olszewskiego był już bezradny. Ostatnią szansę na złapanie kontaktu w meczu Odra miała tuż przed przerwą. W 41. minucie niepozorna główka Wasilewskiego o mało nie wylądowała w bramce. Czujny Zieliński zdołał jednak sparować futbolówkę, która po poprzeczce wyszła poza plac gry.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Druga połowa toczyła się według prostego scenariusza. W posiadaniu piłki zdecydowanie częściej była Odra, ale to gospodarze przeprowadzali groźne kontry. Aż do 71. minuty, kiedy kolejny stały fragment gry wykonywali podopieczni Jana Furlepy. Z ponad 30 metrów w pole karne OKS piłkę wrzucał Marcin Czaicki. Dośrodkowanie swój żywot zakończyło przy kompletnie niepilnowanym Marcinie Kocurze, a ten jak przystało na obecnego króla strzelców III ligi opolsko – śląskiej, przytomnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Strzał z dystansu w 80. minucie w wykonaniu Adama Setli był najlepszą okazją na zdobycie przez niebiesko-czerwonych choćby honorowej bramki. Bez problemu z tą próbą poradził sobie jednak bezbłędny tego dnia Rafał Zieliński.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 15