• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4240
    • Dodano: 2012-09-25 / 16:09
    • Komentarzy: 14

    Opolanin wyruszył w charytatywną podróż przez Bałtyk

    Krzysztof Dzienniak wyruszył do Szwecji, aby poprosić szefa Ikei o pieniądze na leczenie 12 - letniego chłopca.(Fot: archiwum)

    Krzysztof Dzienniak wyruszył do Szwecji, aby poprosić szefa Ikei o pieniądze na leczenie 12 - letniego chłopca.(Fot: archiwum)

    Krzysztof Dzienniak, znany ze swojego wielkiego serca i kilku odbytych już dobroczynnych wypraw, wyruszył dziś z Warszawy do szwedzkiego miasta Almhult, gdzie mieście się siedziba firmy Ikea. Właściciela skandynawskiego koncernu meblowego Dzienniak zamierza prosić o pieniądze na leczenie m.in. 12 – latka chorego na autyzm.

    Nie segway'em, ale na rowerze wodnym i kilku naziemnych dwukołowcach – tak Krzysztof Dzienniak zamierza pokonać lądową część trasy. Jej polski etap rozpoczął dzisiaj w Warszawie. - Wisłą, na rowerze wodnym, zamierzam dostać się do Bydgoszczy. Stamtąd na nietypowym jednośladzie, już po lądzie, przejadę do Kołobrzegu – wyjaśnia opolski społecznik. - Zrezygnowałem z segwey'a bo uznałem, że przyda mi się porządna rozgrzewka przed wypłynięciem na Bałtyk – śmieje się Dzienniak.

    Nad Bałtykiem Opolanin ma się zameldować pod koniec tygodnia. Jeszcze kilka dni temu dobroczynna wyprawa stała jednak pod dużym znakiem zapytania. Przepłynięcie morza rowerem wodnym wymaga bowiem odpowiedniego zabezpieczenia w postaci kutra asekurującego. Koszty w wysokości około 7 tysięcy złotych pokryli jednak sponsorzy. - Bardzo dziękuję gminie Domaszowice oraz samorządom Brzegu i Namysłowa za udzielone wsparcie – podkreśla Krzysztof Dzienniak.

    Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola

    Wyprawa przez Bałtyk powinna mu zająć 2 dni – przy sprzyjających warunkach pogodowych. Śmiałek będzie płynął także nocą, z przystankiem na wyspie Bornholm. Jeśli na morzu panowałby sztorm, to Dzienniak rowerem przejedzie przez Niemcy i Danię, skąd promem uda się do Szwecji. Ostatni etap trasy – 160 kilometrów, także pokona jednośladem.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 14

    2012-09-25 19:45:46 #918256
    Jakoś nie widać było Dzienniaka by kondycję wyrabiał w okolicach Ptakowic,Kantorowic,Michałowa albo Głębocka! Hmm?
    [ 0 ]
    2012-09-25 18:38:15 #918213
    Ale głupi program leci na TVN-ie.....
    [ 0 ]
    2012-09-25 16:33:17 #918169
    Pojedzie po kasę a dostanie szafkę na skarpetki:D
    [ 0 ]