- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 3807
- Dodano: 2019-02-27 / 20:31
- Komentarzy: 6
Thriller dla Odry
Do tej nudnej, trwającej od listopada, ciągnącej się jak guma do żucia i momentami wręcz irytującej opery mydlanej pt. "wyjazd Odry do Suwałk" został dopisany fantastyczny epilog. W głównej roli wystąpił Rafał Niziołek, który zachował najwięcej zimnej krwi w podbramkowym zamieszaniu i w doliczonym czasie gry zapewnił Niebiesko-Czerwonym trzy punkty. Pierwsze w tym sezonie wyjazdowe trzy punkty. Jeśli piłkarski los tak to wyreżyserował, by na premierową wygraną w roli gości przyszło nam czekać aż do dziesiątego występu, by po drodze zaliczyć raptem trzy remisy i sześć porażek, to... Dla tej chwili euforii, jaka zapanowała po bramce "Nizioła" w sercu niejednego kibica, wręcz było warto!
Zaległy mecz 20. kolejki, którym Fortuna 1 Liga inaugurowała wiosnę, miał iście szalony przebieg. Odra zaczęła go mając w wyjściowym składzie trzech zawodników sprowadzonych zimą: bramkarza Artura Krysiaka oraz pomocników Dawida Błanika i Miłosza Trojaka. Autorem pierwszego w 2019 roku gola na zapleczu ekstraklasy został Jakub Moder, który pokonał Damiana Węglarza strzałem z bliskiej odległości. Była 30. minuta. Gdy krótko po przerwie Adrian Piekarski sfaulował w polu karnym Mateusza Czyżyckiego, a "jedenastkę" pewnym strzałem na bramkę zamienił Krzysztof Janus, wydawało się, że drużyna trenera Rumaka ma wszystko pod kontrolą.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
2:0, kolejne sytuacje... Wymarzoną szansę na "zamknięcie" tego meczu miał Jakub Moder, ale w sytuacji sam na sam z suwalskim golkiperem posłał piłkę nad poprzeczką. Stara futbolowa prawda głosi, że "nie dasz - dostaniesz". Gospodarze dokonali podwójnej zmiany, a w 80. minucie na polskim biegunie zimna nieoczekiwanie dla nas zaczęło robić się bardzo gorąco.
Jeden ze zmienników, Kamil Sabiłło, wywalczył karnego. Z "wapna" nie pomylił się Hiszpan Joel Huertas. Byliśmy w opałach, a po chwili dał o sobie znać... drugi ze zmienników. Bartosz Bida pokonał Artura Krysiaka uderzeniem pod poprzeczkę. Trudno było się nie załamać, mógł przypomnieć nam się mecz w Mielcu z kwietnia ub. roku, kiedy zremisowaliśmy 2:2, trwoniąc dwubramkowe prowadzenie. Mogło nam wydawać się, że skończy się remisem 2:2 - tak jak w sierpniowym spotkaniu z Wigrami przy Oleskiej. Ale nic z tych rzeczy. Decydujące słowo należało do Odry. I do Rafała Niziołka, który tego meczu nie zaczął od pierwszego gwizdka, a dopiero w 58. minucie zmienił Mateusza Czyżyckiego. Sprawdził się w roli dżokera wyśmienicie ustalając w 92 minucie wynik spotkania na 3:2 dla Odry Opole.
Dzięki tej wygranej Odra odskoczyła strefie spadkowej na 7 punktów. Teraz ma ich na koncie 26. Czekamy na kolejny wyjazd - ten sobotni, do Jastrzębia. Kibice Odry wykupili wszystkie przysługujące im wejściówki. Zapowiada się dobre widowisko. Czekamy z niecierpliwością. OKS!
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni

W dyskusji: 6