- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 27118
- Dodano: 2026-07-18 / 14:16
- Komentarzy: 6
Pracownicy trzech szpitali milcząco zaprotestowali przeciw konsolidacji
Uczestnicy protestu pojawili się w maskach i nie wznosili okrzyków. Jak tłumaczyli, marsz milczenia był odpowiedzią na brak konkretnych informacji dotyczących planowanego połączenia opolskich placówek medycznych.
W proteście uczestniczyli pracownicy trzech szpitali.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
- Wszyscy skrzyknęliśmy się wczoraj i postanowiliśmy przyjść w maskach. Widzicie państwo, nie krzyczymy, tylko to jest marsz milczenia. Jesteśmy zaskoczeni tym, co nam zaproponowano, bo nie zaproponowano nam nic konkretnego - mówiły przedstawicielki pracowników, Anna Dyktyńska, kierowniczka koordynująca bloku operacyjnego i związkowiec Konfederacji Pracy, oraz Joanna Paluch, pracownica placówki i przewodnicząca związku zawodowego Konfederacji Pracy.
Jak relacjonowały, informacje o planach konsolidacji dotarły do załogi za pośrednictwem mediów. Początkowo pracownicy mieli przypuszczać, że wiadomość nie została jeszcze potwierdzona.
- Pomyśleliśmy, że to jest jakiś kolejny news, który niekoniecznie jest sprawdzony. Trochę nas zaskoczyło to, że powstał taki pomysł, ponieważ jesteśmy szpitalem, który nie ma problemów finansowych, rozwija się i nie ma problemów organizacyjnych - wskazywała Anna Dyktyńska.
Przedstawicielki centrum onkologii podkreślały, że podczas dotychczasowego spotkania nie przedstawiono szczegółowego modelu konsolidacji ani argumentów, które przekonałyby pracowników do planowanych zmian.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
- Być może czegoś nie rozumiemy, natomiast na spotkaniu nie wyjaśniono nam dokładnie niczego. Nie podano żadnych argumentów, które miałyby działać na naszą korzyść - mówiły.
Największe obawy personelu dotyczą przyszłości administracji, sposobu zarządzania szpitalami oraz podziału środków finansowych. Pracownicy medyczni wskazują, że ze względu na swoje kwalifikacje nie obawiają się o zatrudnienie, ale niepokoi ich sytuacja osób pracujących między innymi w księgowości, zaopatrzeniu i administracji.
- My jesteśmy białym personelem, nie boimy się o swoją pracę, bo jesteśmy wykształceni i wyspecjalizowani w opiece nad pacjentem, ale nasza administracja jest dla nas ważna. Mamy dyrektora, który rozumie nasze potrzeby, nie jest gdzieś daleko i nie zarządza dużym molochem - wskazywała Anna Dyktyńska.
Pracownicy nie są przekonani, że po konsolidacji wszystkie obecne struktury organizacyjne zostaną zachowane. Ich zdaniem połączenie placówek może oznaczać ograniczenie liczby stanowisk kierowniczych i administracyjnych, mimo zapewnień władz województwa o braku planów redukcji zatrudnienia.
Przedstawicielki centrum onkologii zwracały również uwagę na dotychczasowy rozwój placówki. Wskazywały na działalność szkoleniową, udział pracowników w konferencjach oraz wykorzystywanie nowoczesnego sprzętu podczas zabiegów.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
- Prowadzimy konferencje międzynarodowe, mamy robota, uczymy ludzi z całego kraju. Nasi wykwalifikowani pracownicy jeżdżą na konferencje międzynarodowe. Nie mamy czego się wstydzić, jeżeli chodzi o rozwój naszego szpitala onkologicznego. Boję się, że to niestety będzie stracone - mówiła Anna Dyktyńska.
Kolejną kwestią poruszaną przez protestujących jest przyszły podział pieniędzy pomiędzy jednostkami działającymi w ramach wspólnej struktury. Pracownicy obawiają się, że potrzeby onkologii mogą przegrać z wydatkami innych placówek.
- Boimy się, że podczas podziału pieniędzy będziemy na końcu tego ogonka i tak naprawdę nasi pacjenci będą poszkodowani. Nie zyskają, jeżeli chodzi o leczenie, które jest bardzo kosztowne - wskazywały przedstawicielki załogi.
Zarząd Województwa Opolskiego oraz władze Uniwersytetu Opolskiego podpisały 14 lipca list intencyjny rozpoczynający rozmowy o możliwej konsolidacji czterech placówek. Analizy obejmą Opolskie Centrum Onkologii, Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii, Szpital Specjalistyczny im. św. Jadwigi oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu.
Zobacz także Wypadek na DK46. Siedem osób rannych. Droga jest zablokowana. LPR w akcji
Podpisanie dokumentu nie oznacza jeszcze, że szpitale zostaną połączone. Analizy mają dotyczyć organizacji, finansowania i zasad funkcjonowania wspólnej struktury. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do radnych Sejmiku Województwa Opolskiego.
Marszałek województwa Szymon Ogłaza przekonywał, że większa struktura mogłaby skuteczniej negocjować z Narodowym Funduszem Zdrowia i pozyskiwać pieniądze na inwestycje.
- Duży, zintegrowany organizm to większe bezpieczeństwo. To silniejszy gracz, który może skuteczniej negocjować z Narodowym Funduszem Zdrowia, skuteczniej pozyskiwać środki na inwestycje, a dla pacjenta oznacza to po prostu szansę na więcej sfinansowanych procedur i krótsze kolejki - mówił Szymon Ogłaza.
Wicemarszałek Zuzanna Donath-Kasiura zapewniała, że konsolidacja nie ma prowadzić do likwidacji miejsc pracy.
- Wszyscy pracownicy utrzymają swoje miejsca pracy. Wiemy, że siłą naszych placówek są ludzie - wykwalifikowana kadra medyczna, techniczna i administracyjna. Nie da się budować silnego ośrodka bez załogi - podkreślała.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
Pracownicy centrum onkologii nie uznają jednak tych deklaracji za wystarczające. Oczekują informacji o docelowej strukturze zarządzania, zasadach finansowania poszczególnych szpitali oraz ochronie stanowisk administracyjnych.
- Być może konsultacje jeszcze będą, ale na pierwszych konsultacjach nie powiedziano nam nic konkretnego, a my mamy doświadczenie - podsumowały przedstawicielki pracowników. Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie


W dyskusji: 6