• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 2188
    • Dodano: 2022-08-13 / 08:03
    • Komentarzy: 11

    Polski rynek samochodowy. Kupujemy coraz mniej, a auta z drugiej ręki są coraz starsze

    Polski rynek samochodowy. Kupujemy coraz mniej, a auta z drugiej ręki są coraz starsze

    (Fot. iStock)

    Niedawno samochody były drogie i ich brakowało. Jak teraz wygląda polski rynek motoryzacyjny? Działa pod hasłem: spadek

    Sytuacja stała się kiepska już w 2021 roku. Pandemia COVID-19 sprawiła, że azjatyckie fabryki podzespołów używanych w motoryzacji wstrzymały pracę. Łańcuch dostaw został zachwiany. To sprawiło, że europejskie fabryki aut musiały na przełomie roku wstrzymać produkcję. Tak zrobiła m.in. skoda, marka, która w Polsce sprzedaje się bardzo dobrze.

    W efekcie zabrakło nowych samochodów. Klienci czekali na nie miesiącami. Co więcej - od razu podrożały. A skoro tak, to i używane stały się droższe, bo klienci zamiast nowych zaczęli szukać aut z drugiej ręki. Właściciele komisów natychmiast wyczuli biznes i też podnieśli ceny.

    Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

    Ale to już przeszłość, bo teraz branża ma inne kłopoty.

    Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że liczba zarejestrowanych w Polsce aut spada. W lipcu zgłoszono 34 702 samochody osobowe, o 10,68 proc. mniej niż rok wcześniej. A jeśli porównać to do czerwca tego roku, to spadek sięgnie aż 12,34 proc.

    - Biorąc pod uwagę jedynie bieżącą dynamikę sprzedaży wykazywaną przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców, sytuacja w Polsce w porównaniu z innymi krajami Europy wydaje się być niezła. Według ACEA (która w swoich statystykach dotyczących polskiego rynku uwzględnia samochody osobowe oraz minibusy) Polska zakończyła czerwiec 2022 na 6. pozycji wśród 30 rynków Europy (ostatnie dostępne dane) - informuje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

    Wpływ na taki stan rzeczy z pewnością ma inflacja. Widać to także na rynku samochodów używanych. Po niedawnym boomie nie ma już śladu, bo w lipcu zarejestrowano w Polsce 62 766 sprowadzonych z zagranicy używanych samochodów osobowych i dostawczych (do 3,5 tony). Rok do roku mniej o 23,9 proc. A przecież jeszcze niedawno w tym segmencie sprzedaż była znacznie wyższa. W dużej mierze to skutek pobytu uchodźców ukraińskich, którzy kupowali w Polsce "używki" i wywozili je do swojego kraju. Nie musieli przy tym płacić cła.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia

    To, jak sytuacja jest trudna, pokazuje również wynik z lipca - jest najgorszy od 2004 roku, czyli od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.

    - Zdecydowaną większość sprowadzonych pojazdów - 57 630 sztuk - stanowiły samochody osobowe, których rejestracje wykazały spadek na poziomie 24,7 proc. - największy w tym roku - wylicza Samar.

    Kłopoty finansowe Polaków sprawiają też, że za granicą kupujemy coraz starsze auta. Ich średni to teraz 12,78 roku.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 11

    2022-08-13 12:16:03 #1645497
    No cóż... każda hossa ma swój koniec hehe
    [ 0 ]
    2022-08-15 15:00:47 #1645614
    w grudniu kończy mi się leasing(3 lata), oddam i trzeba znowu jakieś nowe autko wybrać, ehhhhhh
    [ 0 ]