czerwca
2024
CZWARTEK
wstęp:
wstęp wolny
start imprezy:
19:00
rezerwacje:
BRAK INFORMACJI
Fascynacja erą VHS'ów, samym medium oraz historią kinematografii w ogóle, zrodziły u niego specyficzną miksturę, która zapowiada dekonstrukcję postmodernizmu.
Inaczej niż np. w tworach Tarantino, zapożyczenia - od których Lebioda nie stroni - nie służą mu do intensyfikacji przeżycia filmowego, lecz do przewartościowania implikującego specyficzne poczucia dezorientacji. Użyte środki jedynie sygnalizują konkretny gatunek filmowy, oczekiwania widza nie zostają jednak w tej materii spełnione. Podejście formalistyczne - które bardziej charakteryzuje awangardowego artystę niż filmowca amatora - generuje tutaj psychodelicznie groteskowy, pęknięty obraz. Spoza szczelin przedziera się naga rzeczywistość kompromitująca zastosowaną konwencję. Film bywa bezładny i bezsensowny - tak jak bezładne i bezsensowne bywa samo życie - rozwija się w sposób improwizowany, niejako spontanicznie, nie dbając o reguły ustalone w świecie wielkich producentów kina komercyjnego.
Filmy Lebiedziewskiego to także świadectwo czasów, w których powstały. Każdy kto wówczas interesował się kręceniem, chciał mieć swoją kamerę i coś w ten sposób wyrazić. Niewielu miało taką możliwość. Chropowate obrazy zarejestrowane na - z obecnej perspektywy - historycznym sprzęcie, ukazują - nie tylko beznadzieje i mrok końca lat 90' - lecz przede wszystkim ludzi, wyjątkowo nieprzystających do narzuconej na nich matrycy amerykańskiego kina akcji.
Na pokazie w GSW zobaczymy kilkanaście krótkometrażowych filmów Tomasza Lebiedziewskiego, wszystkie powstały bez budżetu, niezależnie, z samej pasji posługiwania się ruchomymi obrazami. Autor będzie naszym gościem i chętnie odpowie na pytania.
Serdecznie zapraszamy!