- Autor: kam_ila
- Wyświetleń: 2929
- Dodano: 2022-08-14 / 11:14
- Komentarzy: 0
Wakacje z wykopaliskami, czyli obozy paleontologiczne w Krasiejowie
- Na wykopaliska przyjmujemy wszystkich chętnych, którzy mają choćby podstawową wiedzę z zakresu paleontologii, choć oczywiście preferujemy studentów kierunków przyrodniczych - mówi mgr Dawid Mazurek, asystent w Instytucie Biologii, opiekun trzeciego turnusu obozu poszukiwawczego.
Baza noclegowa Uniwersytetu Opolskiego na terenie wykopaliskowym w Krasiejowie liczy dwadzieścia miejsc i tyle mniej więcej osób uczestniczy w turnusie. - Oczywiście jeśli ktoś przyjedzie ze swoim namiotem może dołączyć pod warunkiem, że wcześniej, po zgłoszeniu się, został zakwalifikowany do udziału w obozie.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Przez cały czas trwania turnusu jego uczestnicy prowadzą prace wykopaliskowe na krasiejowskim stanowisku. Jak podkreśla Dawid Mazurek to wdzięczna praca, bowiem badacze codziennie znajdują cos ciekawego. - Dziś na przykład znaleźliśmy kilka bardzo ciekawych skamieniałych ryb - mówi. - Nasza praca polega najpierw na ściągnięciu nadkładu, czyli tak zwanej skały płonej, potem dochodzimy do warstwy kościonośnej i ją eksploatujemy. Skamieniałości jest tu dużo, praktycznie każde uderzenie młotka może oznaczać ciekawe odkrycie. Trafiają się kompletne kości, a nawet całe czaszki. Największe elementy, jakie tu znajdujemy, mają nawet po 70 - 80 centymetrów; któregoś roku odkopaliśmy na przykład takiej wielkości czaszkę cyklotozaura. W tym roku natomiast trafiły się kości i zęby metopozaurów oraz bardzo ciekawe okazy ryb. Niektóre z tych szczątków mają 220 milionów lat.
Odkopane szczątki (przed wydobyciem małe zabezpiecza się na przykład lakierem do paznokci, a wokół dużych wylewa się warstwę gipsu) zostają oczyszczone, między innymi przy pomocy narzędzi dentystycznych, a potem wypreparowane. Część z nich trafia na ekspozycje muzealne w Opolu, Krasiejowie czy Gdańsku, a część wędruje do uniwersyteckich magazynów, gdzie są badane jako materiał np. do prac magisterskich czy doktoranckich.
W obozach w Krasiejowie uczestniczą często zagraniczni goście.
- Przyjeżdżają tu pasjonaci z wielu krajów, bo stanowisko w Krasiejowie z setkami tysięcy kości jest słynne na całym świecie, na jego temat powstało wiele publikacji - podkreśla Dawid Mazurek. - W tym roku na jednym z turnusów gościli członkowie Belgijskiego Towarzystwa Paleontologicznego.
Zobacz także Pijany obywatel Ukrainy zatrzymany w Tułowicach. Musi opuścić Polskę
Oprócz fachowców trafiają się też amatorzy - pasjonaci paleontologii. Do takich należy ośmioletni Maciek, który przyjechał do Krasiejowa z tatą i chcą tu spędzić trzy dni.
- Bardzo mi się tu podoba - mówi chłopiec. - Na razie jeszcze niczego nie znalazłem, ale drążymy, żeby się dokopać do warstwy, gdzie coś jest. A jak już znajdę jakiś ciekawy okaz, to zrobimy z tatą zdjęcia na pamiątkę, bo zabrać ze sobą niczego nie można, wszystko musi zostać.
Kierownikiem grupy badawczej pracującej w tym roku w Krasiejowie jest dr Mateusz Antczak, nadzór merytoryczny sprawują prof. Elena Yazykova i prof. Adam Bodzioch. Każdy turnus ma swojego opiekuna; trzecim i ostatnim w te wakacje zajmuje się mgr Dawid Mazurek.
Po 15 sierpnia w Krasiejowie zagości jeszcze ekipa z Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.
Tradycja obozów poszukiwawczych w Krasiejowie organizowanych przez Uniwersytet Opolski i Europejskie Centrum Paleontologii sięga dwudziestu lat.
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

Ten artykuł nie ma komentarzy do wyświetlenia.