- Autor: Greg
- Wyświetleń: 3293
- Dodano: 2013-03-31 / 14:30
- Komentarzy: 26
Wielkanocne zwyczaje - niektóre odchodzą w zapomnienie
Każdy gospodarz chciał jak najszybciej wrócić z rezurekcji do domu, bo wierzono, że kto pierwszy dotrze do swojego gospodarstwa, ten najwcześniej ukończy żniwa. Innym przesądem dotyczącym urodzaju jest przekonanie, że gospodarz nie powinien się kłaść spać pierwszego dnia Wielkanocy, ponieważ zboże może "się wylec".
Poświęcone w kościele pokarmy nie mogły być wyrzucone, trzeba było je zjeść do ostatniego okruszka. Skorupki jaj zakopywano w ogródku albo dawano kurom. Z kolei kawałek świątecznego ciasta i resztki ze stołu dawano do jedzenia bydłu. Dzieci chętnie bawiły się w szukanie zajączka albo malowanych jajek, które dorośli chowali w ogródku, na łące czy w pobliskim zagajniku. Chłopcy bawili się też w "kulanie jajec" - staczano z górki jajka w kierunku wgłębienia. Wygrywał ten, którego jajko trafiło do dołka.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
- Zwyczajem, który przetrwał do dziś w niewielu wsiach było objeżdżanie pól na koniach przez gospodarzy w pierwsze lub drugie święto Wielkanocy. Zwyczaj ten przetrwał w Sternalicach w oleskim i w Pietrowicach Wielkich w raciborskim, gdzie procesja odbywała się w poniedziałek wielkanocny - tłumaczy Elżbieta Oficjalska z Muzeum Wsi Opolskiej.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 26