- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2790
- Dodano: 2025-12-16 / 09:00
- Komentarzy: 1
Strażak z Nysy walczy o zdrowie po gwałtownym zakażeniu. Trwa zbiórka na leczenie
Z pozoru niegroźny uraz palca podczas prac domowych doprowadził u strażaka z Nysy do ciężkiego zakażenia, sepsy i amputacji. Teraz ten, który na co dzień ratuje innych, sam potrzebuje wsparcia.
Uderzenie w palec wskazujący prawej ręki podczas dnia wolnego od służby było początkiem dramatycznych wydarzeń w życiu Jacka, strażaka z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nysie. Początkowo uraz nie wyglądał groźnie - nie było dużej rany ani wyraźnej opuchlizny. Z czasem jednak ból narastał, a środki przeciwbólowe nie przynosiły ulgi.
Po pierwszej wizycie lekarskiej Jacek został wypisany do domu, jednak kilka godzin później ponownie trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Tym razem z bardzo wysoką gorączką, w stanie półprzytomnym, z silnym bólem dłoni i przedramienia. Jak opisano w informacji o zbiórce, doszło do gwałtownie postępującego zapalenia tkanek, sepsy oraz niedokrwienia kończyny.
Konieczne były pilne zabiegi chirurgiczne. Jacek przeszedł dwie operacje fasciotomii, polegające na nacięciu tkanek i powięzi w celu zmniejszenia narastającego ucisku i ograniczenia niedokrwienia. Każdego dnia był poddawany kolejnym zabiegom chirurgicznego opracowania tkanek oraz leczeniu w komorze hiperbarycznej.
Zobacz takze
Do sądu przyszedł z matką. Sąd wydał wyrok w sprawie 31-latka ujętego przez łowców pedofili
Po kilku dniach potwierdzono zakażenie paciorkowcem Streptococcus pyogenes-ladhinusen. Jak wskazano w opisie zbiórki, bakteria zaatakowała tkanki dłoni i przedramienia, powodując rozległe uszkodzenia mięśni, powięzi oraz nerwów. Ze względu na ciężki przebieg choroby zapadła decyzja o przeniesieniu pacjenta do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, który specjalizuje się w leczeniu i rekonstrukcji kończyny górnej.
Pan Jacek przebywa w szpitalu od siedmiu tygodni. W wyniku postępu zakażenia konieczna była amputacja palca wskazującego prawej ręki. Rokowania dotyczące dalszej sprawności kończyny pozostają niepewne, a proces leczenia i rehabilitacji potrwa wiele miesięcy.
Strażak od lat związany jest z nyską jednostką PSP. Pełni służbę w stopniu ogniomistrza, a dodatkowo jest kierującym pracami podwodnymi w ramach specjalistycznej grupy wodno-nurkowej działającej przy Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Nysie.
Zbiórkę na leczenie i rehabilitację założył Kamil Kędzierski, kolega Jacka ze zmiany, z którym wspólnie służy w JRG 1 w Nysie. Jak podkreślono w opisie, inicjatywa powstała za zgodą Jacka oraz jego żony Kamili i jest jedyną oficjalną zbiórką prowadzoną na rzecz jego powrotu do sprawności. Zebrane środki mają zostać w całości przeznaczone na leczenie i rehabilitację, a ich wydatkowanie będzie zarządzane przez Jacka i jego żonę.
Do tej pory w ramach zbiórki udało się zgromadzić 273 155 zł z planowanych 350 000 zł. Wsparcia udzieliło 3 469 osób w ciągu 13 dni. Zbiórkę można wesprzeć: TUTAJM
Zobacz takze
Wojewódzkie obchody Święta Policji w Krapkowicach. Komenda otrzymała sztandar
Kilka dni temu Pan Jacek opublikował nagranie, w którym podziękował osobom wspierającym zbiórkę oraz przesyłającym słowa otuchy. Jak zaznaczył, skala pomocy była dla niego ogromnym i poruszającym doświadczeniem.
"Chciałbym bardzo podziękować wszystkim ludziom dobrej woli za wsparcie mojej osoby, zarówno poprzez dołączenie do zbiórki, jak i za każde dobre słowo, komentarze i posty. Zderzyłem się z ogromną dobrocią i wielkimi sercami. Samo słowo 'dziękuję' nie oddaje wdzięczności, jaką mam w sercu" - powiedział w nagraniu.
Pod filmem pojawiło się blisko 200 komentarzy. Wpisy dotyczą zarówno jego postawy w trakcie służby, jak i życzeń powrotu do zdrowia.
"Kolego, rekompensowałeś tę pomoc codziennie na służbie, ratując Polaków, ich życie, zdrowie i dobytek. Czyniłeś dobro i dzisiaj to do Ciebie wróciło" - napisał jeden z komentujących.
Inni dodają: "Jacku, jesteś twardy gość. Trzymam kciuki za leczenie i życzę wytrwałości" oraz "Dobro, które nosisz w sobie, nie znika - wraca w postaci ludzi, którzy chcą Cię podnieść, gdy jest najciężej". W wielu komentarzach powtarza się także krótkie hasło: "Dobro wraca".
Wydarzenia pod patronatem portalu
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
maksiu89: Napisał postów [296], status [maniak]
Pomagamy!!!