We wtorek, 18 listopada, na ulicy Sienkiewicza w Opolu zlikwidowano przejście dla pieszych i zamontowano barierki. Jednocześnie na ulicy Oleskiej - w pobliżu ronda - oraz na ulicy Żeromskiego przy wjeździe do parkingu podziemnego galerii Solaris wprowadzono tzw. przejścia sugerowane. W tych miejscach piesi mogli przekraczać jezdnię, ale pierwszeństwo mieli kierowcy.
Według władz miasta w rejonie Solaris znajduje się zbyt wiele przejść dla pieszych, co ma wpływać na przepustowość ulic w godzinach szczytu. Zmiany miały umożliwić płynniejszy przejazd przez ten fragment śródmieścia.
Policja przypominała, że na przejściach sugerowanych pieszy mógł przekroczyć jezdnię, ale nie miał pierwszeństwa podczas zbliżania się do krawędzi drogi. Jak podkreślał asp. Przemysław Kędzior, kierowca musi zatrzymać się dopiero w momencie, gdy pieszy faktycznie wchodzi na jezdnię.
Rozwiązanie to nie będzie jednak kontynuowane. Jak poinformował dziś prezydent Arkadiusz Wiśniewski w mediach społecznościowych, zapadła decyzja o całkowitej likwidacji przejść sugerowanych. Prezydent wskazał, że propozycja Miejskiej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego miała być kompromisem, jednak - jak stwierdził - "nie spotkała się ze zrozumieniem żadnej ze stron". W swoim wpisie dodał: "Udrażniamy ruch przy Solarisie i likwidujemy przejścia sugerowane (jest zgoda Komisji). Postawimy tam barierki".
"Bez półśrodków, bo co czuć po przykładzie przejść sugerowanych, spotykało się to z niezrozumieniem Opolan, a chęć szukania kompromisu przez Komisję Bezpieczeństwa, z hejtem i piętnowaniem nazwisk członków komisji przez niektóre media, w stylu ziobrowskiego hejtu na sędziów."
Redakcja 24opole.pl zapytała przechodniów o opinię na temat zmian dotyczących przejść, zwłaszcza przejścia na ulicy Żeromskiego przy wjeździe na parking podziemny. Co druga osoba nie była świadoma, że pierwszeństwo mają w tym miejscu pojazdy. Większość pytanych oceniła plan likwidacji regularnego przejścia jako rozwiązanie korzystne. W rozmowach z mieszkańcami widoczna była przewaga opinii popierających uporządkowanie ruchu w rejonie Solarisa. Część opolan wskazywała, że duża liczba przejść spowalnia przejazd przez centrum, a piesi często wchodzą na jezdnię bez upewnienia się, czy mają pierwszeństwo. Zdaniem wielu komentujących likwidacja przejść oraz wybrane zmiany w organizacji ruchu mogą poprawić płynność i ograniczyć tworzenie się korków w godzinach szczytu.
- Ruch się tamuje, za dużo tu tych pasów. Dobry pomysł, chociaż mieszkam niedaleko - jestem za - mówi mieszkaniec Placu Teatralnego.
- Ludzie chodzą jak święte krowy, włażą pod auta, a potem dziwią się, że w Opolu są korki w godzinach szczytu. Nie ma tu pierwszeństwa, więc niech się nie pchają, a auta i tak przepuszczają, jak mogą. Dobry pomysł, aby jednak były przejścia sugerowane - dodaje inna mieszkanka, popierająca pozostawienie przejścia sugerowanego.
Miasto zapowiada, że nowe rozwiązania będą wprowadzane po zakończeniu pozostałych prac remontowych w centrum, a reorganizacja ruchu ma docelowo poprawić płynność przejazdu w tej części Opola.
Zobacz także:Weszły zmiany na przejściach w centrum Opola. Kto teraz ma pierwszeństwo?








liberty: Napisał postów [5821], status [Szycha]
Mieszkam niedaleko solarisa i za dużo tych przejść - co to za problem przejść kilka metrów dalej?! Jak się jedzie autem tą okolicą to trzeba się co chwieje zatrzymywać przez te przejścia i dlatego są korki… Jakieś przejście podziemne by się przydało w okolicy baru Ikar i można całkiem naziemne przejścia zlikwidować…