• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 2272
    • Dodano: 2025-11-17 / 17:44
    • Komentarzy: 1

    Oskarżony nie pamięta, jak wziął do rąk noże. Przed sądem odpowiada za usiłowanie zabójstwa

    (Fot. Daggy)

    Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 54-letniego Tadeusza B., oskarżonego o usiłowanie zabójstwa oraz grożenie świadkom. Mężczyzna został przesłuchany i częściowo podtrzymał wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego.

    Podczas poniedziałkowej (17.11) rozprawy sąd odczytał wyjaśnienia składane wcześniej w śledztwie. Tadeusz B. potwierdził, że zapoznał się z aktem oskarżenia oraz że rozumie stawiane mu zarzuty.

    Prokurator odczytał treść oskarżenia. Według ustaleń śledczych Tadeusz B. miał w mieszkaniu przy ul. Zwycięstwa w Nysie działać "w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Zbigniewa G.", zadając mu dwa ciosy nożem - w klatkę piersiową i brzuch. Pokrzywdzony przeżył dzięki udzielonej mu pomocy medycznej. Obrażenia obejmowały rany kłute drążące do jamy opłucnej i otrzewnej, krwiaki oraz uszkodzenia przepony, wątroby i żołądka. Zgodnie z opinią biegłych spowodowały one ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.

    Prokuratura zarzuca ponadto, że Tadeusz B. groził dwóm świadkom pozbawieniem życia, jeśli zawiadomią kogokolwiek o zdarzeniu. Oba czyny mają być popełnione w warunkach powrotu do przestępstwa.

    Sąd odczytał następnie obszerne wyjaśnienia złożone przez oskarżonego tuż po zdarzeniu. Tadeusz B. opisał przebieg dnia, w którym razem ze znajomymi spożywał alkohol, a pokrzywdzony miał - jak twierdził - zachowywać się agresywnie wobec partnerki i dziecka. W swoich wyjaśnieniach przyznał, że nie pamięta momentu zadania ciosów. "Naprawdę nigdy nie miałem zamiaru go ani zabić, ani skrzywdzić. Bardzo żałuję tego, co zrobiłem" - mówił w śledztwie. Dziś powtórzył, że "stało się to z jego przyczyny", ale podkreślił, że nie pamięta chwili ugodzenia nożem.

    Sąd dopytywał oskarżonego m.in. o świadomość skutków użycia noża w okolice klatki piersiowej. Tadeusz B. przyznał, że wie, iż mogło to prowadzić do śmierci lub ciężkich obrażeń. Opowiadał również o traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa, które - jak twierdzi - wpływają na jego reakcje w sytuacjach konfliktowych po alkoholu.

    Najpoważniejszy zarzut - usiłowanie zabójstwa z art. 148 §1 k.k. w warunkach multirecydywy z art. 64 §2 k.k. - zagrożony jest karą od 8 do 15 lat, 25 lat albo dożywocia, przy czym recydywa podwyższa minimalną karę do co najmniej 12 lat pozbawienia wolności. Drugi zarzut, dotyczący gróźb wobec świadków z art. 245 k.k., przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat, również z uwzględnieniem recydywy.
    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2025-11-18 08:44:06 [91.212.223.*] id:1685954  
    The Naturator: Napisał postów [2349], status [Szycha] Reputacja
    Wystarczy na pierwsze zdjęcie spojrzeć, żeby wiadomo było że to podejrzany typ.

    Nick:
    Treść:
    ,
    reklama

    Polub nas!

    Ogłoszenia