Opole, w naszych lasach pojawiło się nowe pokolenie wilków. Sprawdziliśmy temat i porozmawialiśmy o tych cudownych drapieżnicach z rzecznikiem Nadleśnictwa Opole.
U niektórych może wzbudzają niepokój i lęk, jednak nie ma czego się obawiać, a wręcz przeciwnie - należy się cieszyć, gdyż to świetny znak od przyrody.
Panie Jacku, w ostatnich dniach w sieci pojawiło się nagranie z fotopułapki, na którym widać młode wilki. Czy to oznacza, że w naszych lasach dorasta nowe pokolenie tych drapieżników?
- Tak, to prawda. Nagranie pochodzi z lata i zostało zarejestrowane na terenie Nadleśnictwa Opole. Widać na nim młode, tegoroczne wilki, które przyszły na świat dosłownie kilka kilometrów od granic administracyjnych miasta Opola. To dowód na to, że wilki nie tylko pojawiają się w naszych lasach, ale także skutecznie się tutaj rozmnażają.
Brzmi to niezwykle - wilki praktycznie "za płotem" miasta! Czy to znaczy, że coraz częściej będziemy je spotykać w okolicy?
- Wilki od kilku lat są stałymi mieszkańcami naszych lasów. Wcześniej ich obecność potwierdzaliśmy głównie na podstawie tropów czy odchodów, ale teraz mamy również dowody filmowe. Choć ich terytoria mogą sięgać nawet kilkudziesięciu kilometrów, to trzeba podkreślić, że są to zwierzęta bardzo ostrożne i unikają kontaktu z człowiekiem. Mieszkańcy Opola raczej nie mają szans na bezpośrednie spotkanie - a jeśli już do niego dojdzie, wilk zazwyczaj pierwszy się oddala.
Czy te zwierzęta stanowią zagrożenie dla ludzi lub zwierząt domowych?
- Nie, wilki nie stanowią zagrożenia dla człowieka. To inteligentne, płochliwe drapieżniki, które wolą trzymać się z dala od ludzkich siedzib. Oczywiście, jak w przypadku każdego dzikiego zwierzęcia, należy zachować rozsądek - nie próbować ich dokarmiać, nie podchodzić, nie krzyczeć ani nie robić zdjęć z bliska. W przypadku psów, szczególnie tych puszczanych luzem w lesie, zalecamy ostrożność - mogą zostać potraktowane przez wilka jako intruzi na jego terytorium.
Czy można powiedzieć, że powrót wilków w okolice Opola to sukces przyrodniczy?
- Zdecydowanie tak. Przez ponad sto lat wilki w tych rejonach nie występowały. Ich powrót świadczy o tym, że środowisko leśne w naszym regionie jest w dobrej kondycji i stanowi atrakcyjne siedlisko dla dużych drapieżników. To także dowód na skuteczną ochronę gatunkową i rosnącą świadomość społeczną. Dziś musimy na nowo nauczyć się - w przenośni i dosłownie - żyć z szarym za płotem.
Piękne podsumowanie. Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję również. Zachęcam wszystkich do odwiedzania lasów, ale z szacunkiem dla ich dzikich mieszkańców.


KK 35947: Napisał postów [4279], status [VIP]
Sukces przyrodniczy to będzie jak jakiegoś ekotumana rozszarpią na grzybach wtedy poczekamy na narrację wojtusia, nie na darmo wilki były postrzegane za zagrożenie dla ludzi i tępione a radość z tego że watahy zaczynają biegać przy opłotkach miasta to jest czysta paranoja co niektórych sfiksowanych na punkcie wszystkiego co ma futro.Nie wiem jak to nazwać inaczej bo z jednej strony wszystkim przeszkadza jeden kundel bez kagańca lub smyczy i to jest zagrożenie niby ale wataha wilków pod płotem to jest "kochana przyroda" podobnie jak wszędobylskie dziki.