• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 3140
    • Dodano: 2025-10-26 / 16:00
    • Komentarzy: 2

    Nieudolni czy sprytni? Kradzież w Luwrze jak z filmu Gang Olsena. Rozmawiamy z policyjnym ekspertem

    Nieudolni czy sprytni? Kradzież w Luwrze jak z filmu Gang Olsena. Rozmawiamy z policyjnym ekspertem

    Screen.BFMTV

    W niedzielny poranek, 19 października, doszło do jednej z najbardziej spektakularnych kradzieży ostatnich lat - z paryskiego Luwru zniknęły bezcenne klejnoty związane z koroną francuską. Luwr dysponuje jednymi z najnowocześniejszych systemów ochrony, a mimo to doszło tam do włamania. Sprawcy wtargnęli do słynnej Galerie d'Apollon zaledwie kilkadziesiąt minut po otwarciu muzeum, wykorzystując podnośnik ustawiony od strony Sekwany. W ciągu kilku minut sforsowali zabezpieczenia, rozbili szybę i zdołali wynieść co najmniej osiem zabytkowych obiektów, w tym klejnoty z czasów Napoleona I i Napoleona III. Szacunkowa wartość strat sięga 88 milionów euro. Wśród skradzionych przedmiotów była także korona cesarzowej Eugénie, którą odnaleziono później w uszkodzonym stanie nieopodal muzeum. Francuska policja rozpoczęła intensywne śledztwo, a zrabowane dzieła zostały wpisane na listę INTERPOL jako utracone dobra kultury. Dziś francuska policja poinformowała o złapaniu dwóch osób podejrzanych o kradzież.

    O tym, co mogło pójść nie tak, a co poszło po myśli złodziei, rozmawiamy z policyjnym ekspertem obecnie w stanie spoczynku, insp. Markiem Dyjaszem - byłym dyrektorem Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji

    19 października, w biały dzień. Niecałe 7 minut. Luwr - jedno z najlepiej strzeżonych muzeów świata. Zuchwała kradzież. Panie Inspektorze, jak to w ogóle możliwe?


    To, co się wydarzyło, wydaje się nieprawdopodobne. Luwr, z uwagi na swoje zbiory i wartość eksponatów, powinien być zabezpieczony na najwyższym poziomie. Późniejsze śledztwo i ustalenia wykazały, że tak niestety nie było. I to wykorzystali sprawcy. Mówiono, że to taki trochę Gang Olsena, że w 7 minut dokonali kradzieży, może nie stulecia, ale myślę, że są w tej czołówce strat i przestępczości kryminalnej we Francji i na świecie. Spawcom udało się wykorzystać luki i brak zabezpieczeń Luwru. I zrobili to skutecznie i szybko.

    Jakie luki konkretnie?

    Z informacji, które docierają z Francji, wynika, że część zbiorów nie była objęta żadnym monitoringiem. Nie było czujek ruchu, nie zadziałały systemy reagowania na podjęcie eksponatów, brakowało też fizycznej obecności ochrony. Dodatkowo trwał remont fasady budynku - i to stworzyło dogodną drogę dla sprawców. Całość pokazuje poważne zaniedbania w zarządzaniu ryzykiem.

    Mówi się o "kradzieży dekady". To był gang, który działał szybko i pewnie. Może nie "scena z filmu", ale...


    Myślę, że można tak to ująć. To była kradzież zorganizowana, ale - jak się okazało - nie do końca profesjonalna. Zostawili po sobie ślady: DNA, odciski palców, elementy garderoby. To pozwoliło służbom francuskim szybko ich namierzyć. Dwóch już dziś zatrzymano, wcześniej byli karani za podobne przestępstwa.

    Czy to oznacza, że policja jest już blisko odzyskania skradzionych przedmiotów?


    Prawdopodobnie tak, choć to zależy od tego, czy uda się zatrzymać całą czwórkę. Dwóch już jest w rękach policji, kolejnych dwóch, według mnie, już zostało ustalonych. Służby działają, by ich ująć. Od tego zależy też szansa odzyskania dzieł sztuki.

    Możliwe, że skradzione przedmioty trafiły do kolekcjonera?


    Mam nadzieję, że tak - a nie na przetopienie. Jeżeli było to zlecenie od konkretnego kolekcjonera, który chciał mieć te przedmioty w oryginalnej formie, to jest duża szansa, że nie zostały zniszczone i zostaną odzyskane.

    Często się zdarza, że takie przedmioty są przetapiane?

    Zdarza się. Zwłaszcza jeśli chodzi o złoto czy biżuterię. Zmienia się wtedy ich forma, żeby utrudnić identyfikację. Ale jeżeli chodzi o eksponaty muzealne - to raczej zostają w oryginalnym stanie. Bo ktoś zleca ich kradzież z konkretnym zamiarem posiadania oryginału.

    Jeden z podejrzanych próbował uciec do Algierii. Może to wskazywać na międzynarodowy charakter sprawy?


    Tak. To może być sygnał, że odbiorca był poza Francją. Możliwe, że ten człowiek czuł się tam bezpieczny, być może nawet miał świadomość, że z Algierii trudniej będzie go wydać. Takie zachowanie sugeruje, że cała operacja była dobrze zaplanowana - również z myślą o ewentualnej ucieczce.

    A skoro dwóch już zatrzymano - czy mogą zacząć współpracować z policją?


    Czy będą współpracować, czy będą chętni na współpracę, to zależy od tych składników, którzy zostali zatrzymani. I to po części takiego handlu, co mi zaproponujecie i czy będę miał niższy wyrok, ale również od organów ścigania, czy będą skłonni na podjęcie tych negocjacji. A myślę, że w tej chwili nie mają wyjścia, bo głównym celem działania Służb w tej chwili jest odzyskanie w 100% tych skradzionych rzeczy. Będą musieli iść tutaj na ugodę i na jakieś zapewnienie, może nie bezkarności, ale może mniejszego wyroku. Jeżeli jest czterech, to któryś z nich na pewno pójdzie na tę współpracę i będziemy mieli możliwość, jako tacy postronni świadkowie, zobaczenia i stwierdzenia, co tutaj zawiodło i jak to się odbyło, że skutecznie dokonali tej kradzieży

    Można więc mówić, że nie byli aż tak profesjonalni, jak się wydawało?


    Popełnili błędy - zostawili ślady biologiczne, porzucili przedmioty, które pozwoliły ich zidentyfikować. Zatrzymania są efektem typowej roboty operacyjnej i kryminalistycznej.

    Czy to już sukces policji?

    Na razie częściowy. Sukces będzie wtedy, gdy zatrzymają wszystkich sprawców, odzyskają skradzione dzieła i ustalą, kto zlecił tę kradzież.

    Jak długo może potrwać zatrzymanie pozostałych osób?


    Jeżeli już są ustaleni, to moim zdaniem w ciągu tygodnia mogą zostać zatrzymani. Ale jeśli się ukrywają w miejscach, gdzie ekstradycja jest trudna lub niemożliwa, to może potrwać dłużej.

    W niektórych doniesieniach pojawia się sugestia, że ktoś z muzeum mógł pomagać złodziejom. Może ktoś z ochrony?

    To możliwe. Taka wersja śledcza na pewno jest brana pod uwagę. W takich sytuacjach nawet najmniejsza informacja wyniesiona poza instytucję mogła być kluczowa dla sprawców. Pracując w takim miejscu jak Luwr, trzeba mieć świadomość odpowiedzialności i zachowania dyskrecji.

    A są jeszcze miejsca na świecie, gdzie można się skutecznie ukryć?

    Są. Istnieją kraje, z których ekstradycja jest utrudniona albo wręcz niemożliwa. Przestępcy to wiedzą i często mają przygotowane takie miejsca "awaryjne". Ale nie mogą się ukrywać wiecznie. W końcu muszą wyjść z cienia. I wtedy służby będą czekać.

    Dziękuję za rozmowę.


    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2025-10-26 16:35:29 [194.29.182.*] id:1685502  
    KK 35947: Napisał postów [4332], status [VIP] Reputacja
    O jak miło że mamy Luwr w Opolu :) Ciekawe któż tam jest odpowiedzialny za ochronę w tym Luwrze ??? To tak apropos tego art o konferencji naukowej UO i policji ;)
    [1]

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [1]
    2025-10-26 16:54:29 [89.25.150.*] id:1685503  
    Dagmara : Napisała postów [78], status [moderator] Reputacja
    Uważam, że skoro to najgłośniejsza kradzież dekady,to warto o tym napisać