• Autor: Woytazz
    • Wyświetleń: 3437
    • Dodano: 2025-10-24 / 22:43
    • Komentarzy: 1

    Remis na Itaka Arenie. Odra Opole zatrzymuje Ruch Chorzów po emocjonującym widowisku

    Remis na Itaka Arenie. Odra Opole zatrzymuje Ruch Chorzów po emocjonującym widowisku

    (Fot. Archiwum)

    W piątkowy wieczór 24 października na Itaka Arenie w Opolu kibice obejrzeli prawdziwy piłkarski spektakl. W meczu 14. kolejki Betclic 1. Ligi Odra Opole zremisowała z Ruchem Chorzów 1:1. Spotkanie, które zapowiadano jako "mecz jesieni", dostarczyło pełnego wachlarza emocji - od efektownych akcji, przez gorącą atmosferę na trybunach, aż po dramatyczny rzut karny w doliczonym czasie gry.

    Na trybunach nowego stadionu zasiadło ponad 8 tysięcy widzów, w tym około 1,5 tysiąca kibiców Niebieskich, którzy przyjechali wspierać swój zespół. Dla trenera gospodarzy Jarosława Skrobacza było to szczególne starcie, ponieważ kiedyś prowadził drużynę z Chorzowa.

    Zobacz takze Nowi strażacy złożyli ślubowanie w Kędzierzynie-Koźlu

    Ruch rozpoczął mecz z przytupem i już w pierwszych minutach stworzył sobie dogodne sytuacje. Dwukrotnie groźnie strzelał Mo Mezhgrani, lecz bez powodzenia. Chwilę później skutecznością popisał się Marko Kolar - po podaniu Patryka Szwedzika Chorwat z bliska pokonał Mateusza Abramowicza, dając chorzowianom prowadzenie.

    Odra miała problemy z przebiciem się przez dobrze zorganizowaną defensywę gości. Najbliżej wyrównania był Mato Milos, jednak jego uderzenie zza pola karnego zatrzymał debiutujący w bramce Ruchu Bartłomiej Gradecki. Po drugiej stronie boiska świetną okazję zmarnował Shuma Nagamatsu, który nie zdołał wykorzystać podania Mateusza Szwocha.

    Po przerwie gospodarze ruszyli do zdecydowanego ataku. Strzał Lukasa Ramosa zatrzymał się na poprzeczce, ale w 62. minucie opolanie dopięli swego. Mateusz Spychała popisał się efektownym wolejem z lewej nogi, doprowadzając do wyrównania. Chwilę później Cassio mógł dać Odrze prowadzenie, jednak piłka po jego uderzeniu minęła bramkę o centymetry.

    Zobacz takze Wywrotka jachtu na Jeziorze Nyskim. Czterech nastolatków w wodzie

    W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Po zamieszaniu w polu karnym Ruchu gospodarze oddali kilka strzałów, ale żaden nie znalazł drogi do siatki. W 89. minucie Gradecki popisał się kapitalną interwencją po główce Filipa Kendzi, a Szymon Kobusiński trafił minimalnie obok słupka.

    Dramatyczne rozstrzygnięcie mogło nastąpić w doliczonym czasie gry. Po faulu Kendzi na Macieju Żurawskim sędzia podyktował rzut karny dla Ruchu. Do piłki podszedł Mateusz Szwoch, lecz jego strzał trafił w słupek, a futbolówka opuściła boisko.

    Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1 - wynikiem, który lepiej smakuje gospodarzom. Odra Opole pozostaje niepokonana od ośmiu spotkań i w tabeli wciąż wyprzedza chorzowian o jeden punkt. Ruch natomiast wciąż czeka na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie i od pięciu kolejek nie potrafi sięgnąć po komplet punktów.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2025-10-25 12:08:21 [5.172.239.*] id:1685473  
    opolaninn: Napisał postów [3120], status [Szycha] Reputacja
    ze tez ktoś za to płaci ....

    Nick:
    Treść: